29 września 2019

Podsumowanie półroczne

Tak, to podsumowanie jest mocno spóźnione, bo obejmuje ono okres od stycznia do końca czerwca, ale co tam. Dla mnie to już chyba normalka (dlatego zrezygnowałam z wcześniejszych podsumowań miesięcznych). 

Rok – jak to w maturalnej klasie – rozpoczęłam lekturą i w tym podsumowaniu będzie ich wiele! Wspominać nie będę o wszystkich, bo umieszczone są po kolei na grafice. Przyznam, że naprawdę wielkie wrażenie zrobiło na mnie „Zdążyć przed Panem Bogiem” jak i literatura obozowa. Przechodząc już do luźniejszej literatury, jeszcze w świątecznym klimacie poznałam „Pejzaż z Aniołem” Magdaleny Kordel, później przeszłam do bardziej kryminalnego niemieckiego klimatu – „Wiara, miłość, śmierć” Petera Gallerta i Jorga Reitera. Karolina Klimkiewicz w swojej kolejnej powieści „Wybacz mi” ponownie mną wzruszyła opowieścią o relacji matki z córką. „Ferdydurke” Gombrowicza wprawiło mnie w niemałą konsternację podczas lektury, ale do dzisiaj ma miejsce na mojej liście jednych z najlepszych lektur szkolnych! Miałam okazję poznać Vi Keeland i Penelope Ward w duecie – „Milioner i bogini”. Zdecydowałam się sprawdzić, o co chodziło z całym tym szumem zachwytów związanym z premierą (dawną już, ale lubię sięgać po prawie że zapomniane już byłe gorące nowości) „Collide” Gail McHugh i wspominam lekturę w porządku. Za to „Król bez skrupułów” to był dla mnie hit nad hitami – niekoniecznie w tym pozytywnym sensie. Nadal nie dowierzam w to, że na takiej małej ilości stron chodziło tylko w kółko o jedno, a fabuły było jak okruszków chleba. Kolejne części sobie zdecydowanie odpuściłam. Wiarę w taką literaturę kobiecą przywróciła mi niezawodna Corinne Michaels i jej książka „If I Only Knew” – wspominam ciepło i polecam, język tutaj nie jest zbyt ciężki, dacie radę! Miałam również możliwość poznania twórczości Penelope Ward w wersji solowej poprzez „Napij się i zadzwoń do mnie”. „Kosmiczne zachwyty” w rzeczy samej zachwyciły mnie! Za to „Miecz Aniołów” kompletnie nie zdołał mnie wciągnąć, więc z lektury po prostu zrezygnowałam. „Serce jak głaz” Diany Palmer złe nie było – tak raczej przeciętnie wypadło. Za to „Polska odwraca oczy” Justyny Kopińskiej wstrząsnęło mną. I to jeszcze jak! „(Nie)miłość. Z tobą i bez ciebie” Nataszy Sochy okazała się być bardzo refleksyjną książką i przez to wartą przeczytania! No i „Słodki drań” – wydaje mi się, że przoduje on, jeśli chodzi o powieści duetu Keeland&Ward.

„Bez żalu” to druga książka Sheridan, którą przeczytałam, ale zdecydowanie lepsza niż „Bez słów”. „Ogień, który ich spala” to mój mały powrót do twórczości Brittainy C. Cherry i to zdecydowanie była dobra decyzja! „Inna Blue” jest za to książką autorstwa Amy Harmon, która po raz kolejny udowodniła mi, że potrafi pisać w sposób emocjonalny, chwytający za serce i równocześnie, bazując na schematach, ze zręcznością je przełamuje. „Wojna domowa” to mój ukochany Marvel, więc lektury tej przegapić nie mogłam! „One Last Time” – kolejna książka Corinne Michaels i kolejna po angielsku i wciąż polecam. „W kajdankach miłości” rozpoczęło serię „Życiowi bohaterowie”, która zdecydowanie warta jest poznania. Za to „Odwrócone” to całkiem inna bajka – i to dosłownie! Niby skierowana do troszkę młodszego Czytelnika, ale myślę, że każdy (a zwłaszcza starsi!) odczytają ją bardzo dobrze, odnosząc wiele przenośni i metafor do naszego codziennego życia. W przypadku „Wynajmij sobie chłopaka” po lekturze książki byłam święcie przekonana, że ekranizacja musi być o wiele lepsza, ale pomyliłam się i to okropnie. Jakoś szczególnie nie polecam żadnej z tych wersji. Następnie duet Keeland&Ward powrócił do łask wraz z pierwszą częścią dylogii – „Zbuntowanym dziedzicem”. „Panny z Wilka” Jarosława Iwaszkiewicza zapadły mi w pamięci mocno, a i lekturę wspominam bardzo miło i do kolejnych opowiadań z pewnością powrócę! Adriana Locke po raz kolejny przemieliła mnie emocjonalnie w swojej książce pt. „Zapisane w bliznach”, o czym możecie sami się przekonać. Jeden z wielu tematów tabu dał mi trochę do myślenia poprzez „To, co zakazane” Tabithy Suzumy – to nie było łatwe. Za to „Twoje fotografie” do dzisiaj mi tak siedzą w głowie, że z pewnością jest to jedna z najlepszych książek przeczytanych przeze mnie w tym roku. Bardzo, bardzo, bardzo mocno polecam! „Bądź moim marzeniem” jest trochę w podobnym klimacie, ale jednak nie porównywałabym ich tak bardzo. „Dwie kobiety” za to sprawiły, iż sama nie wiedziałam, co mam myśleć po skończeniu książki, ale lektury nie żałuję. Waszym fantastycznym must have powinno być „Księżyc jest pierwszym umarłym” Kariny Bonowicz – ta historia wymiata! „(Nie)zwyczajna” to całkiem miła młodzieżówka, za to „Z głową w gwiazdach” potrafi nieźle wciągnąć! Czerwiec zakończyłam książką niezawodnej (a jakże!) Colleen Hoover – „November 9”, która jest dla mnie chyba jedną z lepszych jej powieści!

W tamtym czasie skupiałam się głównie na recenzowaniu dla Was książek, przygotowywaniu zapowiedzi wydawniczych oraz tych kinowych, ale oprócz tego pisałam też:

UDOSTĘPNIJ TEN POST

26 września 2019

Jezioro Ciszy – Anne Bishop

@oxuria
W ramach ugody rozwodowej Vicki DeVine przejmuje stary ośrodek nad Jeziorem Ciszy w miasteczku, które nie jest kontrolowane przez ludzi. Miejsca takie jak Sprężynowo nie są oddzielone od terenów Innych − dominujących drapieżników, które rządzą większością lądu i wszystkimi akwenami na świecie. A kiedy nie ma granic, nigdy nie wiadomo, co cię obserwuje…

Vicki ma nadzieję na rozpoczęcie nowego życia, jednak gdy Aggie Wrona – jej zmiennokształtna lokatorka – znajduje martwego człowieka, zaczynają się problemy. Śledczy chcą zrzucić na Vicki winę za śmierć mężczyzny, chociaż dowody jednoznacznie wskazują na to, że zabiła go siła inna niż ludzka. Czy Vicki i jej przyjaciele znajdą odpowiedzi na nawarstwiające się pytania? Jedno jest pewne − aby przeżyć, będą musieli poświęcić wszystko, co mają.

Na terytorium kontrolowanym przez Innych – wampiry, zmiennokształtnych i jeszcze bardziej śmiercionośne istoty paranormalne – ludzkie prawa nie obowiązują. I ludzie nigdy, przenigdy nie powinni o tym zapominać…//lubimyczytac.pl

Kiedy cztery lata temu zaczynałam moją przygodę z serią „Inni” Anne Bishop, byłam więcej niż zadowolona z lektury. I, mimo że okładki niektórych tomów pozostawiają wiele do życzenia, to trzeba przyznać, że wydania są w porządku, chociaż to tekst jest tutaj najważniejszy. „Pisane szkarłatem”, „Morderstwo wron”, „Srebrzyste wizje”, „Naznaczona” i „Zapisane w kartach” – oto tomy, które wpisują się w oryginalną wspomnianą serię. „Jezioro Ciszy” wciąż rozgrywa się w świecie, w którym żyją Inni obok ludzi – z tym, że historia opowiedziana jest bardziej z perspektywy tych drugich. Wiele tu prób zrozumienia, ale i błędów z ludzkiej strony – wydaje się, że Bishop wciąż skupia się na tym, by ukazać naturę niektórych z nas, co w sumie nie jest takim złym pomysłem, ponieważ po takiej lekturze będzie można zastanowić się, czy czasem sami takich cech nie posiadamy.
„[...], ludzie chętnie wierzą, że mogą powtórzyć działania tych, którzy zrobili coś przed nimi, i nie ponieść takich samych konsekwencji”. str. 195
Na pierwszym planie zdecydowanie występują ludzcy bohaterowie (i nie mam na myśli cechy charakteru tylko najzwyklejszych homo sapiens z krwi i kości) – w dodatku nowi, których wcześniej nie można było spotkać w historii Meg i Simona, co odróżnia tę książkę od poprzednich i daje dużą możliwość, jaką jest sięgnięcie po „Jezioro Ciszy” bez znajomości poprzednich pięciu tomów. Nie zabrakło jednak i Innych, którzy wkład w losy Vicki DeVine mieli dość spory. Miałam mały problem podczas czytania – zabrakło mi w tej powieści takiej postaci (właśnie ze wspomnianej wcześniej grupy), która byłaby tak charakterystyczna i wyróżniająca się, że mogłaby zaskarbić moją sympatię. Jedynym kandydatem na to miejsce mógłby być Ilya Sanguinati, ale było go zdecydowanie za mało w tej historii, bym mogła go za takiego uznać. Ogólnie miałam delikatny problem z postaciami ludzkimi – byli tacy... no nie wiem, jak ich nawet określić, ale nie polubiliśmy się za bardzo. Plusem za to była kreacja Vicki – wcale nie była piękna, młoda, zgrabna i powabna. Jej kompleksy wielokrotnie dały się we znaki (dosłownie: wielokrotnie) i dzięki temu Bishop miała możliwość stworzenia takiej kolejnej małej babskiej społeczności (jak w poprzedniej historii) i pokazania, że w takiej grupie tkwi siła. Wzajemna troska i brak uprzedzeń mogą zdziałać cuda, o czym możecie dowiedzieć się właśnie z „Jeziora Ciszy”.

Dobrze było wrócić chociaż na chwilę do pamiętnego świata Innych, ale nie jestem pewna, czy tak chętnie będę kontynuowała przygodę z nową historią. Nie zżyłam się za bardzo z bohaterami (pomimo dobrej fabuły!), po paru dniach nie pamiętam nawet już za wielu faktów. Do tego raz występuje narracja pierwszoosobowa (z perspektywy Vicki), a z punktu widzenia Grimshawa zmienia się już na trzecioosobową – mnie to irytowało i wprowadzało lekki dyskomfort podczas czytania. Myślę, że jakbym zaczynała od opowieści o losach Vicki i później z ciekawości poznała historię Meg i Simona, sprawiłoby mi to o wiele więcej radości! Także macie wybór – możecie najpierw poznać cały świat z perspektywy Innych lub z ludzkiej strony. W każdym razie, będzie warto.

„Jezioro Ciszy” („Inni” #6, „Świat Innych” #1) Anne Bishop (tłum. Emilia Skowrońska), Wydawnictwo Initium 2019, str. 480
UDOSTĘPNIJ TEN POST

21 września 2019

Kusząca pomyłka – Vi Keeland

Kusząca powieść Vi Keeland – jednej z najpopularniejszych autorek książek erotycznych!

Rachel i Caine poznali się w pubie, choć „poznali” to za dużo powiedziane. Spotkali się, a podczas ich pierwszej rozmowy Rachel wykrzyczała, co myśli na temat jego kłamstw i rozbuchanego ego. Nie miał problemu z tym, żeby uwieść jej przyjaciółkę, zapomniał tylko powiedzieć, że… jest żonaty. Zasłużył sobie na wszystkie ostre słowa, które usłyszał od Rachel. Chociaż nie do końca… Okazało się bowiem, że zaszła pomyłka…

Rachel miała nadzieję, że sprawa pójdzie w zapomnienie i nigdy więcej nie spotka przystojnego nieznajomego z pubu. Aż do następnego ranka, gdy dowiedziała się, że jest on… nowym profesorem, a ona jego asystentką. Co może zwiastować taki początek tej znajomości?//lubimyczytac.pl

Ostatnim czasem bardzo dużo czytywałam książek, które wychodziły spod pióra i Penelope Ward, i Vi Keeland, (m.in. „Milioner i bogini”, „Słodki drań”, „Romans po brytyjsku”, „Zbuntowany dziedzic”), ale jeśli chodzi o osobne powieści tych autorek, ich już tak jakoś nie miałam okazji – jedynie „Napij się i zadzwoń do mnie” od Ward. Jako duet pisarki stanowią dla mnie uosobienie humoru z pazurem i wciągającej historii, ale nie wiedziałam do końca, czego mogę się po nich spodziewać oddzielnie. Jednak nie musiałam czekać długo – niedawna premiera „Kuszącej pomyłki” Keeland wzbogaciła nieco mój ogląd na sytuację.
„Zawzięte zaprzeczanie jest zazwyczaj najgłośniejszym przyznaniem się do winy”. str. 178
Musicie wiedzieć jedno – literaturę kobiecą, jakiej przedstawicielkami są wspomniane dwie autorki, lubię, ponieważ mimo umieszczania w niej scen erotycznych (które nie są lubiane przez wszystkich czytelników) książka wcale na swojej wartości nie traci (i hej, na okładce w końcu nie ma gołej klaty!). Wręcz przeciwnie – czasem aż kipi humorem (tutaj sprawa indywidualna, bo jedna powieść będzie wydawała się śmieszniejsza od drugiej), ma w sobie jakieś przesłanie, które naprawdę może do człowieka trafić dzięki emocjonalnemu przywiązaniu do bohaterów. Dziwić więc Was nie powinno, że twórczość Vi Keeland – w duecie jak i osobno – spodobała mi się równie mocno.

„Kusząca pomyłka” jest własnie taką książką – kusi, śmieszy, ale i wzrusza. Zauważyłam wspólny mianownik w tytułach Keeland (jak i zarówno Ward)! W wielu swoich powieściach odwołuje się do uczuć czytelnika poprzez jakieś niejasne sytuacje z przeszłości powiązane z głównymi bohaterami. Jest to jakiś schemat, ale tak zaaranżowany, obudowany, że uwierzcie mi – nie mam z tym żadnego problemu. Zwłaszcza, jeśli gdzieś tam z głównym wątkiem powiązana jest muzyka. Na mnie wykorzystanie właśnie tego motywu w taki sposób zrobiło wrażenie! I dzięki temu fakt, że historia Caine'a i Rachel opiera się na relacji profesor-studentka (ale nie w taki oczywisty sposób) wcale mi tak nie wadziła. Wszystkiego dopełnia tłumaczenie, które bardzo miło się czyta.

„Kusząca pomyłka” Vi Keeland (tłum. Sylwia Chojnacka), Wydawnictwo Kobiece 2019, str. 376

UDOSTĘPNIJ TEN POST

18 września 2019

⚓ Szczęście dla zuchwałych – Petra Hülsmann ⚓ [premierowo]

@oxuria
Szczęście nie rośnie na drzewach – czasem trzeba o nie zawalczyć. Zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która odważyła się być szczęśliwa.

Stoisz po szyję w wodzie? Głowa do góry! Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje – na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.//lubimyczytac.pl

„Szczęście dla zuchwałych” to pierwsza książka Petry Hülsmann na polskim rynku wydawniczym. Mam wielką nadzieję, iż nie będzie to również i ostatnia, ponieważ powieści takie jak te czyta mi się chyba najprzyjemniej. Dlaczego? Pomimo bardzo trudnego i łzawego tematu choroby autorka była w stanie rozśmieszyć mnie (również do łez!) na tysiąc sposobów. Jak widzicie, popłakać można w tym wypadku przez większość historii, bo są do tego warunki, ale jeśli jesteście twardzi, to Was może to ominie.
„Oczywiście nic się nie stanie, jeśli czegoś się nie osiągnie. Ale nie powinno się z góry mówić: I tak nie dam rady, więc nie będę nawet próbować”. str. 195
Pozornie beztroska Marie – główna bohaterka – przypadła mi chyba do gustu najbardziej z całego tego szalonego grona postaci. Nie tylko dlatego, że to ona grała pierwsze skrzypce w tej historii, ale również ze względu na to, jaką osobą była i jak potrafiła poradzić sobie w ciężkich sytuacjach. Nie powinnam chwalić jej tak całkowicie, bo jednak nie ze wszystkich kłopotów wychodziła obronną ręką, aczkolwiek nie spodziewałam się czegoś innego. Ta kobieta dzięki swojemu zachowaniu nie była ideałem, co właśnie jeszcze bardziej mnie do niej przekonało. Do tego warto dorzucić coś, co kryje się w jej wspomnieniach i historia nabiera i tempa, i większego sensu. Pamiętajcie – to, co z zewnątrz wygląda głupio lub beztrosko, nie zawsze jest takie naprawdę. To może być zwykła gra pozorów, która ma na celu odwrócenie uwagi od tego, czego nie chce się pokazywać ludziom, od swoich prawdziwych myśli.

Wielkim plusem tej historii jest humor. Dawno nie śmiałam się i nie bawiłam się tak dobrze przy książce, dla której zarwałam noc. Do tego wątek dotyczący marynarstwa dodał pewnej świeżości tej historii – nawet nie czułam się przytłoczona paroma nazwami, które widziałam pierwszy raz w życiu. Zdecydowanie nie musicie być wielbicielami tej tematyki, by sięgnąć po tę książkę, ponieważ i tak zdołacie się połapać, o co dokładnie chodzi w tej kwestii.

„Szczęście dla zuchwałych” to nie tylko historia miłosna z marynarskim tłem – to przede wszystkim opowieść o poszukiwaniu własnego ja i sensu w swoim życiu oraz o relacjach rodzinnych w czasie kryzysów emocjonalnych, a to wszystko ujęte w bardzo emocjonalny i humorystyczny sposób. Jeśli właśnie takiej książki szukacie – polecam!

„Szczęście dla zuchwałych” Petra Hülsmann (tłum. Agnieszka Hofmann), wydawnictwo Initium 2019, str. 512

premiera: 18.09!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

16 września 2019

Pamiętnik księgarza – Shaun Bythell

@oxuria
Młody Szkot pod wpływem impulsu przejmuje podupadły antykwariat i postanawia rozkręcić ów bez wątpienia niełatwy interes. Jak się okazuje, decyzja ta wywraca jego życie do góry nogami.

Poznajcie Shauna Bythella, księgarza, bibliofila i wyjątkowego mizantropa ze szkockiego miasteczka Wigtown. Prowadzi tu swój antykwariat, którego niezliczone półki uginają się pod ciężarem tysięcy książek. Wśród nich można znaleźć wszystko: od szesnastowiecznej Biblii po pierwsze wydania powieści Agathy Christie. Raj dla miłośnika książek? Cóż… prawie.

W swoich szczerych, sarkastycznych i przezabawnych zapiskach dokumentuje obfitujące we wzloty i upadki codzienne życie księgarza: utarczki z wrednymi klientami, problemy z ekscentrycznym personelem, frustracje z powodu chronicznie pustej kasy, podróże do najodleglejszych zakątków Wielkiej Brytanii w poszukiwaniu książkowych skarbów, emocje towarzyszące niespodziewanym znaleziskom, uroki małomiasteczkowego życia… O tym wszystkim przeczytacie w pełnym szkockiego poczucia humoru Pamiętniku księgarza. //lubimyczytac.pl

Jeśli macie nadzieję na lekturę, którą pochłaniać będziecie z zapartym tchem, niestety „Pamiętnik księgarza” takich wrażeń Wam nie zapewni – sięgając po tę książkę, musicie być tego całkowicie świadomi. Jak mówi już sam tytuł, jest to pamiętnik pisany od lutego dwa tysiące czternastego roku do lutego roku następnego. Na przestrzeni tego jednego roku bardzo wyraźnie zostaje zarysowana codzienność Shauna Bythella jako właściciela antykwariatu. Wzloty i upadki – nimi naznaczone jest życie każdego z nas – tytułowego księgarza również nie omijały, o czym możecie sami się przekonać!
@oxuria
Nie jest to skomplikowana książka, nie dostrzeżecie tutaj żadnych zaskakujących zwrotów akcji – ot, zwykła księgarska codzienność. Ale czasem to co zwykłe i ulotne może stać się ciekawe! Do takich można zaliczyć kwestię nastawienia autora do czytników i Amazona – warto poznać jego punkt widzenia jako stacjonarnego sprzedawcy książek. Zabawnymi momentami w tej księgarskiej rutynie mogła pochwalić się jedna z pracownic antykwariatu i zarazem postać, która wnosiła wiele swoich dziwactw i niekonwencjonalnych myśli – Nicky. To dzięki niej i jej nastawieniu do życia na ustach gościł mi uśmiech! Na swoje pięć minut zasługują klienci, ale nie wszyscy – szczególny ich rodzaj. Aroganccy, wkurzający, uważający się za królów całego przybytku. Kiedy autor opisywał poszczególne sytuacje, które mu się przydarzały w trakcie pracy, byłam zdumiona tym, jak ludzie potrafią się zachowywać! Staram się nie tracić wiary w ludzkość, ale czasem – spotykając się z takimi zachowaniami godnymi pożałowania – jest ciężko. Myślę, że to swego rodzaju przestroga, nie tylko żartobliwe podejście do tematu. Zastanówmy się, jakimi klientami – nieważne w jakim sklepie czy korzystając z jakichkolwiek usług – jesteśmy? Do jakiej grupy byśmy zaliczyli siebie samych? Pozwólmy sobie na chwilę refleksji.
„Zdaniem antropologów po wejściu do nieznanego miejsca instynktownie zatrzymujemy się i wypatrujemy potencjalnych zagrożeń, ale tajemnicą jest dla mnie, jakie niebezpieczeństwo może czyhać w antykwariacie – oczywiście z wyjątkiem właściciela, który ma nerwy jak postronki i może być agresywny, bo kolejny raz ktoś zablokował mu drogę”. str. 135
Podsumowując, „Pamiętnik księgarza” może nie być lekturą na jeden wieczór. Mi dotrzymywała towarzystwa dosyć długo, ale nie czułam się niczym zobowiązana – autor nie opisywał z dokładnością swojego życia osobistego, a skupił się na rzeczywistości księgarskiej, która nas otacza. Jeśli tylko jesteście zainteresowani takim światem, polecam!
@oxuria
„Pamiętnik księgarza” Shaun Bythell (tłum. Dorota Malina), wydawnictwo Insignis 2019, str. 388
UDOSTĘPNIJ TEN POST

12 września 2019

Kinowe premiery 2019, na które czekam – edycja wrześniowa

Mnie zainteresowały może dwie propozycje we wrześniowym zestawieniu, a Was?

04.09

W "Pitbullu" Patryk Vega zajął się policją, w "Botoksie" wziął pod lupę służbę zdrowia, a teraz przyszedł czas na polską scenę polityczną. Co robią i jak zachowują się najważniejsi ludzie w kraju, kiedy gasną światła kamer i spadają maski? Jak władza i dostęp do publicznych pieniędzy wpływa na osoby piastujące najwyższe urzędy i pełniące obowiązki wobec Narodu? Bezkompromisowa "Polityka" odpowiada na te pytania. To film o przedstawicielach wszystkich frakcji i ugrupowań politycznych w Polsce, o rządzących i opozycji, o świeckich liderach i politykach w sutannach.


06.09

Denny (Milo Ventimiglia) to kierowca wyścigowy bez reszty oddany swemu kochającemu, mądremu, przejawiającemu niemal ludzkie cechy psu o imieniu Enzo. Enzo (głos: Kevin Costner) jest dla Denny’ego więcej niż zwierzakiem domowym – to jego najlepszy przyjaciel. Pewnego dnia Denny poznaje nauczycielkę Eve (Amanda Seyfried); jakiś czas później zakochani pobierają się, wkrótce potem rodzi im się dziecko. Z pomocą Eve i Enzo Denny uczy się zasad życia rodzinnego, również w czasach kryzysu, korzystając z lekcji, które pobierał na torze wyścigowym.



Rose (gwiazda "iZombie" – Rose McIver) przypomina każdą z nas – jest nieprzewidywalna, humorzasta i chorobliwie zazdrosna. Kiedy na jej drodze pojawi się przystojny Eric (George Mason), odnajdzie kogoś, kto da jej zrozumienie i schronienie. Miłość doda im skrzydeł, ale codzienność będzie próbowała ściągnąć ich na ziemię. Co zrobią, kiedy w ich życiu pojawią się powszednie troski: rachunki, praca i dzieci. Czy miłość może przetrwać próbę czasu?

20.09

Astronauta Roy McBride (Brad Pitt) wyrusza na wyprawę poza granice Układu Słonecznego, aby odnaleźć swego zaginionego ojca i odkryć tajemnicę, która zagraża przetrwaniu naszej planety. W czasie swej podróży odkryje sekrety, które postawią pod znakiem zapytania sens ludzkiej egzystencji i nasze miejsce we wszechświecie.


John Rambo częściej niż po broń sięga dziś po butelkę. Szuka w niej ucieczki przed powracającymi wspomnieniami dawnych walk i utraconych bliskich. Gdy jednak uprowadzona zostaje córka jego przyjaciółki, John po raz ostatni będzie musiał stanąć do walki. Wkrótce okaże się, że porywacze pracują dla mafii, która z porwań młodych kobiet zrobiła dochodowy biznes. Próba ocalenia dziewczyny oznacza wypowiedzenie wojny armii bezwzględnych najemników. A wojna to żywioł Johna Rambo. Gdy jego przeciwnicy zrozumieją, że najtrudniejszym przeciwnikiem jest ten, który nie ma nic do stracenia, nie będzie już dla nikogo odwrotu. Okazywanie litości nie jest najmocniejszą stroną John Rambo. Oni pierwsi przelali krew. On zrobi to ostatni.

„Legiony” to uniwersalna opowieść o przyjaźni, marzeniach, gorącym uczuciu i dorastaniu w trudnych czasach. Wielka historia w filmie jest tłem dla rozgrywającej się na pierwszym planie love story, w którą uwikłani są: Józek (Sebastian Fabijański) – dezerter z carskiego wojska, agentka wywiadu I Brygady – Ola (Wiktoria Wolańska) z Ligi Kobiet Pogotowia Wojennego oraz Tadek (Bartosz Gelner), narzeczony Oli, ułan i członek Drużyn Strzeleckich. Ich spotkanie rozpocznie burzliwy romans, który wystawi relacje bohaterów na wielką próbę. Obok postaci fikcyjnych, których historie wzorowano na życiorysach prawdziwych legionistów, w filmie pojawia się szereg osobistości znanych z kart historii. Wśród nich: brygadier Józef Piłsudski (Jan Frycz), porucznik Stanisław Kaszubski ps. „Król” (Mirosław Baka), rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz (Borys Szyc), porucznik Jerzy Topór-Kisielnicki (Antoni Pawlicki) i wielu innych.


Plakaty oraz opisy pochodzą z filmweb.pl.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

8 września 2019

Angel's Last Mission: Love

źródło
O dramach koreańskich dawno na blogu nic nie było (wydaje mi się, że nawet tylko jeden post wrzuciłam – While You Were Sleeping), postanowiłam to zmienić! Od ponad roku je oglądam (w mniejszej lub większej ilości, to zależy) i nie każda jest w stanie mnie zainteresować, bo zdarzyły się takie, których nawet nie skończyłam – szkoda mi czasu, jeśli coś mnie po prostu nie interesuje. Było tak z „Marriage Contract”, ale tutaj dosłownie nie obejrzałam chyba ostatniego odcinka z uwagi na brak dynamiki, jeśli chodzi o fabułę, a podejrzewałam, jak się wszystko skończy i to mi wystarczyło. Może kiedyś stworzę jakieś zestawienie dram, które szczególnie mi się spodobały – kto wie?

Od czasów „Goblina” trafiałam na lepsze i gorsze tego typu produkcje, ale żadna nie była w stanie mnie tak poruszyć i zaintrygować w równym stopniu. Wiecie, nie mogłam zapomnieć tamtego klimatu i cieszyło mnie to nawet, bo zdawałam sobie sprawę, że mam taką swoją perełkę. No i proszę, przypadkiem trafiłam na Viki na „Angel's Last Mission: Love” i zaczęłam coraz bardziej przepadać z odcinka na odcinek. Drama ta pochodzi z 2019 roku, na główną obsadę składają się: Kim Myung Soo (L), Shin Hye Sun, Lee Dong Gun oraz Kim Bo Mi. 

źródło
Podrzucę tutaj Wam opis z DramaQueen, gdzie również możecie ją obejrzeć:
Co się stanie, gdy niesforny anioł będzie musiał stać się kupidynem? Oto Dan: Pełen optymizmu anioł, który kłopoty przyciąga niczym magnes. Aby móc z powrotem wrócić do nieba, Dan otrzymał swoją ostatnią misję. Musi znaleźć prawdziwą miłość dla Lee Yeon Seo. Jednak to zadanie nie jest takie proste, jak się wydaje. Yeon Seo to balerina z wielkim ego, która nie wierzy w miłość. Pewnego dnia, na skutek poważnego wypadku, dziewczyna traci wzrok, w wyniku czego musi zrezygnować ze swoich marzeń. Czy Danowi uda się wypełnić zadanie i znajdzie miłość dla Yeon Seo? A może sam zakocha się w dziewczynie?

Drama ta sama w sobie nie jest aż taka podobna do „Goblina”, ale porównując je, głównie chodzi mi o to, jakie obie te produkcje we mnie wywołały emocje, a było tego pełno! Naprawdę, warto poświęcić chwilę czasu, by zapoznać się z historią anioła Kim Dana i baleriny Lee Yeon Seo! Właśnie – jeśli wydaje Wam się, że balet jest taki sobie, „Angel's Last Mission: Love” być może zmieni Wasze nastawienie! Mi przede wszystkim drama ta pokazała, ile wysiłku muszą znieść tancerze oraz ile cierpienia ich to kosztuje. Nie jest to coś łatwego i przyjemnego, ale za to jakie przynosi efekty! Byłam naprawdę pod wrażeniem tego, co dokonała obsada oraz sama główna bohaterka. 

Kolejnym plusem tej produkcji niezaprzeczalnie jest podkład muzyczny. I to w tym przypadku nie jedna piosenka, a kilka zapadło mi w pamięć! Dodatkowo tworzyły taki klimat w poszczególnych scenach, którego nie można zapomnieć (tak, tekst ten piszę zaraz po tym, jak skończyłam oglądać ostatni odcinek – może to tłumaczyć moją falę zachwytów). Niestety, na tę chwilę soundtrack nie jest dostępny na Spotify, ale na YouTube z łatwością możecie go znaleźć, a ja podlinkuję Wam gdzieś poniżej jedną z najbardziej klimatycznych piosenek tej historii. 


Co do samych bohaterów – lepiej nie pozwalajcie mówić mi za dużo o samym Kim Danie, bo nie będę mogła przestać, naprawdę. Gołym okiem widać chemię pomiędzy nim a Lee Yeon Seo, więc nie dziwota, że człowiek im po prostu kibicuje bardzo mocno. I kiedy coś nie idzie po naszej myśli, zaczynają się prawdziwe emocje, a tutaj ich nie brakuje, oj nie. Ten pozornie beztroski anioł jest zdolny poruszyć serducho każdego widza płci żeńskiej (a może nie tylko tej) swoim uśmiechem albo lekką bezradnością w ludzkich działaniach. Od jego postaci bije taka niewinność, taka szczerość! Tym bardziej doceniam różnicę charakterów między nim a baleriną – to było coś przekomicznego, a równocześnie stawało się czymś poważniejszym. Roznoszą mnie teraz emocje, musicie to zrozumieć. 🤭

Nie chcę zdradzać dużo pod względem fabularnym, ale wiedzcie, że na temacie baletu się nie kończy – poruszona zostaje kwestia stosunku bohaterów do Boga, dobra walczącego ze złem, miłości oczywiście oraz odwagi, przezwyciężenia swych lęków. Nie zabraknie również lekkiego dreszczyku i grozy! Mogłabym jeszcze tak rozpisywać się długo, jednak na tym zakończę. Jeśli szukacie dobrej, mogącej wywołać emocje produkcji tego typu – zdecydowanie polecam! Jak widzicie, ja jestem oczarowana!

„Angel's Last Mission: Love” (również „Dan, Only Love”, „단, 하나의 사랑”) KBS 2019; fantasy, komedia, romans, melodramat; 32 odcinki (po 30 min.)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 września 2019

Uwięziona królowa – Kristen Ciccarelli

@oxuria
Żyły kiedyś dwie siostry, które łączyła tak silna więź, że nic nigdy nie mogło ich rozdzielić. Roa i Essie nazywały to „nicią”. Zajmowały się magią – aż Essie straciła życie w straszliwym wypadku i jej dusza została uwięziona w tym świecie.

Sprawcą jej śmierci był Dax, dziedzic tronu Firgaardu. Roa poprzysięgła znienawidzić go po kres. Jednak osiem lat później Dax wrócił, by błagać ją o pomoc. Zamierzał zdetronizować swego okrutnego ojca, który dla ludu Roi był bezlitosnym ciemiężycielem.

Roa zawarła z Daksem układ: da mu swoją armię, jeżeli on uczyni ją królową. Tylko jako królowa mogła wybawić swój lud spod panowania Firgaardu.

Wraz z Daksem i jego siostrą Ashą Roa i jej poddani obalili tyrana. Teraz jednak Asha musi uciekać, bo wyznaczono wysoką cenę za jej głowę. Roa natomiast jest królową z obcych stron, żyjącą z dala od domu, poślubioną wrogowi. Najgorsze zaś jest to, że obietnice Daksa pozostają niespełnione: lud Roi nadal cierpi.

I oto pojawia się szansa, by naprawić wszelkie zło – Roa ma okazję pozbyć się wroga i wybawić ukochaną siostrę.

Musi jedynie zabić króla… //lubimyczytac.pl

„Ostatni Namsara” – tom pierwszy – opowiadał o niezwykle burzliwej smoczej historii z nieustraszoną Ashą na czele. „Uwięziona królowa” rozgrywa się po tym, co działo się w poprzednim tomie, jednak jest to już lekko inna opowieść, ponieważ skupia się ona na losach Roi – świeżej królowej – która za wszelką cenę pragnie, by jej lud mógł odzyskać spokój i przestał cierpieć.

Z uwagi na to, że w poprzedniej części było bardzo dynamicznie, nie brakowało walki na wielu stronach, można by pomyśleć, iż kontynuacja będzie nieco spokojniejsza, a sytuacja nabierze równowagi. Skądże znowu! Nie ma mowy – nie na warcie Kristen Ciccarelli! I to w tej historii uwielbiam chyba najbardziej: przedmiotem sporu ponownie jest władza, jednak tym razem wszystko potoczyło się trochę inaczej. Mogłabym rzec, że Roa toczyła walkę na wielu płaszczyznach – wręcz, w swoim sercu i umyśle. Nie były to sceny tak zjawiskowe pod względem dosłownej walki jak w „Ostatnim Namsarze”, jednak równie emocjonalne i porywające. W tym przypadku Czytelnikowi pokazane zostały kulisy dzierżenia władzy i tego, co tak naprawdę kryje się pod tym pojęciem. Większość akcji miała miejsce w zamkach i pałacach, nie oznacza to natomiast, że zwolniła – wręcz przeciwnie, tempo tylko rosło!

Uwielbiam autorkę za to, co wyrabiała ze mną podczas lektury tej książki (już nie wspomnę o tym, że zajęła mi ona dosłownie wieczór!). Potrafiła wywołać we mnie masę różnorodnych emocji, intrygowała mnie skrupulatnie dopasowanymi opowieściami z dawnych lat królestwa, które poprzedzają niektóre wydarzenia. Nawet udało jej się mnie wywieść w pole w kwestii jednego bohatera! Do tego po raz kolejny stworzyła mocną, ale wciąż kobiecą postać. „Uwięzioną królową” czyta się momentalnie i równocześnie z wielkim zaangażowaniem. Dokładnie takich kontynuacji potrzebuje rynek wydawniczy, by serie miały sens – a nie były pisane tylko po to, by za sprawą fenomenu danej historii ciągnąć ją dalej tylko dla mnożenia pieniędzy. Z niecierpliwością będę oczekiwać na tom trzeci!

„Uwięziona królowa” („Iskari” #2) Kristen Ciccarelli (tłum. Dorota Dziewońska), Wydawnictwo IUVI 2019, str. 392
UDOSTĘPNIJ TEN POST

2 września 2019

Zapowiedzi – wrzesień

Część z Was wraca pewnie już do szkoły, ja jednak jeszcze pocieszę się miesiącem wakacji i zaproponuję Wam pewne wrześniowe wydawnicze premiery ;)

 „Jezioro Ciszy” Anne Bishop

W ramach ugody rozwodowej Vicki DeVine przejmuje stary ośrodek nad Jeziorem Ciszy w miasteczku, które nie jest kontrolowane przez ludzi. Miejsca takie jak Sprężynowo nie są oddzielone od terenów Innych − dominujących drapieżników, które rządzą większością lądu i wszystkimi akwenami na świecie. A kiedy nie ma granic, nigdy nie wiadomo, co cię obserwuje…

Vicki ma nadzieję na rozpoczęcie nowego życia, jednak gdy Aggie Wrona – jej zmiennokształtna lokatorka – znajduje martwego człowieka, zaczynają się problemy. Śledczy chcą zrzucić na Vicki winę za śmierć mężczyzny, chociaż dowody jednoznacznie wskazują na to, że zabiła go siła inna niż ludzka. Czy Vicki i jej przyjaciele znajdą odpowiedzi na nawarstwiające się pytania? Jedno jest pewne − aby przeżyć, będą musieli poświęcić wszystko, co mają.

Na terytorium kontrolowanym przez Innych – wampiry, zmiennokształtnych i jeszcze bardziej śmiercionośne istoty paranormalne – ludzkie prawa nie obowiązują. I ludzie nigdy, przenigdy nie powinni o tym zapominać…

„One płoną jaśniej” Shobha Rao

Urodziły się skazane na dożywotnie cierpienie – jak wszystkie kobiety z małych indyjskich wiosek. Tam nie liczy się, czy jest się siostrą, żoną czy matką. Tam kobieta jest niewolnicą.

Poniżane, wykorzystywane i okaleczane Purnima i Sawitha w przyjaźni znajdują azyl. Do czasu… Jednak ogień nadziei, który raz zapłonął w ich sercach, nie gaśnie. A im bardziej los z nimi igra, tym one płoną jaśniej.

Z bohaterkami odważnej powieści Shobhy Rao utożsamiają się kobiety z wielu stron świata.
Seksizm, przemoc domowa, opresyjne normy społeczne to wciąż codzienność miliardów z nich.

„Warta ryzyka” K. Bromberg

To trzeci tom serii Życiowi bohaterowie, w której znalazły się niezwykłe historie przystojnych braci w mundurach. Trzeci z nich, Grayson Malone, ma za sobą paskudną przeszłość. Jako młody chłopak zakochał się bez pamięci w dziewczynie, która nie była warta jego uczuć. Ta snobka z bogatej rodziny i egoistka z rozdętymi ambicjami pozostawiła go ze złamanym sercem i z małym dzieckiem. Ostatecznie Luke, uroczy chłopczyk, został miłością życia Graysona. To dla syna mężczyzna stał się dojrzałym, odważnym i silnym facetem, ale także zamkniętym w sobie samotnym ojcem.

Tą nadętą bogaczką była Sidney. Lata ciężkiej pracy zmieniły jej system wartości, jednak to wciąż uparta i pełna temperamentu dziewczyna, która tylko czasami popełnia poważne błędy. Ten zabójczy zestaw cech doprowadza ją do kryzysu w relacjach z szefem. Aby odzyskać jego zaufanie, wyrusza do małego miasteczka z misją ratowania jednego z magazynów. Ma nakłonić do udziału w konkursie HOT Dad kogoś, kto nawet nie chce o tym słyszeć. Tym kimś jest jej były facet, Grayson Malone.

Oto opowieść, w której znajdziesz pytania bez jasnej odpowiedzi. Upłynęły lata, Grayson i Sidney są innymi osobami. Przeszłość jednak wypaliła na sercu Graysona bolesne piętno. Poznasz ból i lęk, które każą silnemu mężczyźnie zamknąć się w skorupie samotności. Znajdziesz w tej historii namiętność i nadzieję. Przekonasz się, że kto pragnie szczęścia, musi podejmować ryzyko. I nie ma żadnych gwarancji, że ryzyko się opłaci...

Czy ktoś taki naprawdę jest wart ryzyka?

„Marvel: Spider-Man. Wiecznie młody” Stefan Petrucha

Skocz na pajęczej nici w przeszłość Spider-Mana!

Peter Parker postanawia strzelić kilka fotek swojemu pajęczemu alter ego w akcji, żeby zarobić na czynsz. Pakuje się przy tym w kłopoty za sprawą tajemniczej legendarnej tabliczki, którą pragnie zdobyć zarówno Kingpin, jak i Maggia.

Peter zadziera z najgroźniejszymi przestępcami Nowego Jorku, a na dodatek ma również na pieńku ze swoimi przyjaciółmi – i z policją! Nie układa mu się też z dziewczyną, Gwen Stacy.

Po latach znowu zaczyna go prześladować własna przeszłość:

oto uznany za martwego przywódca Maggii powraca, by odnaleźć feralną tabliczkę. Jakby tego było mało, ciocia May jest umierająca…

Czyżby Spider-Mana już na zawsze opuściło szczęście?

Nowość na podstawie klasycznej „Stone Tablet Saga”, uwspółcześniona i wzbogacona o nowe wątki.

„Zimowy ogród” Kristin Hannah

Wciągający od pierwszej strony Zimowy ogród to powieść niezwykła - epicka historia miłosna i jednocześnie kameralny portret kobiet na życiowych rozdrożach. Działa na wyobraźnię, porusza liryzmem i podnosi na duchu. Długo pozostaje w pamięci.
Czasem wystarczy otworzyć drzwi do przeszłości matki, aby odnaleźć swoją przyszłość.
Meredith i Nina Whitson są tak różne, jak tylko różne mogą być siostry. Jedna została w domu, zajmuje się dziećmi i rodzinną firmą; druga wyruszyła w świat i została słynną fotoreporterką. Kiedy ukochany ojciec ciężko zachoruje, obie siostry wraz nieakceptującą córek Anyą Whitson znajdą się przy nim. Nawet w tak ciężkich chwilach, matka jest wobec nich zimna i obojętna. Ojciec przed śmiercią wymusza na niej obietnicę: żona ma opowiedzieć córkom bajkę, którą zaczęła wiele lat temu i nigdy nie skończyła. Tym razem ma dokończyć.
Opowieść, którą usłyszą od matki, okaże się zaskakująca. Jest to historia wielkiej, wieloletniej miłości, która zaczęła się w mroźnym Leningradzie czasów drugiej wojny światowej, a finał znajdzie na współczesnej Alasce. Nina wręcz obsesyjnie chce poznać prawdę i to ona zmusza matkę i siostrę do wyprawy w przeszłość. Na jaw wyjdą sekrety które wstrząsną całą rodziną.

„Szczęście dla zuchwałych” Petra Hulsmann

Szczęście nie rośnie na drzewach – czasem trzeba o nie zawalczyć. Zabawna i wzruszająca opowieść o kobiecie, która odważyła się być szczęśliwa.

Stoisz po szyję w wodzie? Głowa do góry! Imprezy, wolność, beztroska − dla Marie nie ma nic ważniejszego. Wszystko zmienia się, kiedy jej siostra Christine zapada na ciężką chorobę i prosi, by na czas terapii zaopiekować się jej dziećmi. Jakby tego było mało, Marie ma przejąć jej posadę w rodzinnej stoczni jachtowej. Zupełnie nie ma ochoty na nowe wyzwanie, a tym bardziej na nowego szefa, sztywnego nudziarza o imieniu Daniel. Podczas gdy jedna katastrofa goni drugą, a życie staje się chaosem, Marie powoli zaczyna pojmować, że są na świecie rzeczy, o które warto walczyć. I że pewne sytuacje – na przykład nowa miłość − dopadają człowieka wtedy, gdy się tego najmniej spodziewa.

„Galopem po szczęście” Justyna Bednarek, Jagna Kaczanowska

Nowa powieść autorek bestsellerowego Ogrodu Zuzanny!
Basia ma 39 lat i 15-letnią córkę Karolę (z którą toczy nieustanne boje, bo obie mają rogate dusze). Poznajemy je obie, gdy jadą lekko rozklekotanym autem Basi do Jędrzejowa Podlaskiego. Basia, która uciekła z rodzinnego miasteczka zaraz po maturze, wraca do domu. Nie wiemy, jaka historia się za tym kryje, ale jest oczywiste, że w Warszawie, w której spędziła ostatnie 20 lat, spotkała ją jakaś klęska. Rozwód – to raz. Ale ona wraca z niczym: ma trzy walizki, kota w transporterku i komputer. Nie ma mieszkania. Nie ma pieniędzy. Z jakiegoś powodu musi wrócić do domu rodziców. Jej ojciec, Marek, jest dyrektorem państwowej stadniny koni. Ojciec proponuje Basi wakujące stanowisko asystentki w stadninie. Basia wchodzi w świat koni, z którego chciała kiedyś uciec.
Czy Basi uda się odnaleźć szczęście?

„Kusząca pomyłka” Vi Keeland

Kusząca powieść Vi Keeland – jednej z najpopularniejszych autorek książek erotycznych!
Rachel i Caine poznali się w pubie, choć „poznali” to za dużo powiedziane. Spotkali się, a podczas ich pierwszej rozmowy Rachel wykrzyczała, co myśli na temat jego kłamstw i rozbuchanego ego. Nie miał problemu z tym, żeby uwieść jej przyjaciółkę, zapomniał tylko powiedzieć, że… jest żonaty. Zasłużył sobie na wszystkie ostre słowa, które usłyszał od Rachel. Chociaż nie do końca… Okazało się bowiem, że zaszła pomyłka…
Rachel miała nadzieję, że sprawa pójdzie w zapomnienie i nigdy więcej nie spotka przystojnego nieznajomego z pubu. Aż do następnego ranka, gdy dowiedziała się, że jest on… nowym profesorem, a ona jego asystentką. Co może zwiastować taki początek tej znajomości?

„Perfekcyjna żona” JP Delaney

Perfekcyjna żona. Perfekcyjne życie. Na zawsze

Abbie budzi się w szpitalu. Jest oszołomiona. Nie pamięta, kim jest ani jak się tu znalazła. Mężczyzna przy jej boku twierdzi, że jest jej mężem. Mówi, że jest tytanem nowych technologii, założycielem jednego z najbardziej innowacyjnych start-upów w Dolinie Krzemowej. A Abbie jest utalentowaną artystką, zapaloną surferką, kochającą matką i doskonałą żoną. Że pięć lat temu miała straszny wypadek i dzięki ogromnemu przełomowi technologicznemu udało się przywrócić ją do normalnego życia. Teraz jest cudem nauki.

Gdy Abbie dociera do nowych informacji o swojej przeszłości, przedstawiona przez męża wersja wydarzeń coraz mniej do nich pasuje... Czy mąż na pewno mówi jej wszystko?

„Mapa dni” Ransom Riggs

Czwarty tom serii o osobliwych dzieciach pani Peregrine. Wprowadza czytelnika do świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Rdzeń książek stanowią niezwykłe fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. W 2016 roku powstał film Tima Burtona stanowiący ekranizację cyklu.
Bohaterowie, znani z kart poprzednich tomów oraz z filmu, ponownie przeżywają wiele niebezpiecznych przygód, walcząc z potworami i zjawami – tym razem we współczesnej Ameryce. Uporawszy się z zagrożeniem, które zawisło nad osobliwym światem, Jacob Portman wraca na Florydę. Towarzyszą mu pani Peregrine, Emma i osobliwi przyjaciele. Choć robią, co mogą, by się nie wyróżniać, wizyty na plaży i lekcje zwyczajności kończą się wraz z odkryciem podziemnego schronu, który niegdyś należał do dziadka Jacoba. Teraz gra toczy o najwyższą stawkę. Przed osobliwymi dziećmi pani Peregrine otwiera się nowa karta historii, pełnej cudów i niebezpieczeństw, ilustrowana niespotykanymi zdjęciami z minionych epok, tym razem również kolorowymi.

„Kobieta w Watykanie. Jak żyje się w najmniejszym państwie świata” Magdalena Wolińska-Riedi

Poznaj świat, do którego dostęp mają tylko nieliczni!

Watykan – miejsce od wieków wzbudzające emocje, mające swoje sekrety, niedostępne. Rozbudzające wyobraźnię pisarzy i reżyserów. Wielu próbowało zgłębiać jego tajemnice.

Magdalena Wolińska-Riedi, jako jedna z nielicznych kobiet, mieszkała za Spiżową Bramą przez prawie dwadzieścia lat. Teraz opowiada czytelnikom o tym, jak wygląda codzienne życie w najmniejszym państwie świata. Zdradza zaskakujące fakty i ciekawostki. Tłumaczy, jak działa system karny, administracyjny, opieka medyczna. Jak wygląda watykański paszport, ile cel ma tamtejsze więzienie i czy dzieci mogą zapraszać kolegów i robić w watykańskim mieszkaniu imprezy?

Watykan to nie tylko siedziba najwyższych władz Kościoła katolickiego, to również miejsce życia blisko czterystu obywateli, z czego stu świeckich, których sąsiadem jest sam papież.

„Obłęd” Justyna Kopińska

Wstrząsająca opowieść o ZŁU absolutnym.

Do młodego reportera docierają przerażające pogłoski o koszmarze pacjentów jednego z polskich szpitali psychiatrycznych. Jedyną szansą na zweryfikowanie ich wiarygodności jest wejście w sam środek zamkniętego świata, w którym ZŁO może pozostać zupełnie bezkarne.

Mistrzyni polskiego reportażu przez wiele lat rozmawiała z mordercami, policjantami, prokuratorami oraz psychiatrami, aby spróbować zrozumieć naturę ZŁA. Po publikacji jej tekstów przestępcy trafiali do więzień, a w prawie wprowadzano zmiany dotyczące bezpieczeństwa w instytucjach zamkniętych.

Nie każdą prawdę można opowiedzieć w reportażu. Ale nawet wtedy nie wolno milczeć. Dlatego Justyna Kopińska musiała, w zbeletryzowanej formie, powrócić do najbardziej potwornych miejsc, jakie poznała na swojej drodze.

Wszelkie podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i postaci jest przypadkowe i niezamierzone.

„Strażnicy Galaktyki” (komiks) Dan Abnett, Andy Lanning

Pierwszy tom najważniejszej komiksowej serii o kosmicznych Avengers. Ledwie wszechświat zdążył się odrodzić po dwóch wojnach, a już zagrażają mu pęknięcia czasoprzestrzeni, tajna inwazja Skrulli i Powszechny Kościół Prawdy. Jego jedyną nadzieją są teraz Strażnicy Galaktyki – najpotężniejsza, a na pewno najdziwniejsza drużyna pod gwiazdami! Star-Lord, wygadany szop Rocket, Gamora, Drax Niszczyciel, Adam Warlock, psi telepata Kosmo i inni osobliwi bohaterowie mają niemałe doświadczenie w walce z chaosem, ale współpraca wychodzi im znacznie gorzej. Czy mimo to zdołają przywrócić spokój we wszechświecie?

Scenariusz tego tomu napisał duet twórców znany m.in. z kosmicznej sagi Anihilacja – Dan Abnett (Aquaman) i Andy Lanning. Autorami rysunków są Wes Craig (Deadly Class), Paul Pelletier i Brad Walker (Aquaman).

„Magia Cierni” Margaret Rogerson

Wszyscy czarownicy są źli. Elisabeth wie o tym, odkąd sięga pamięcią. Wychowana jako podrzutek w jednej z Bibliotek Austermeer, dorastała pośród narzędzi magii–grymuarów, szepczących na półkach i drżących w żelaznych okowach, gotowych przemienić się w potwory z tuszu i skóry, jeśli tylko ktoś je sprowokuje. Dziewczyna ma nadzieję dołączyć do strażników strzegących królestwa przed ich mocą.

Tymczasem w wyniku sabotażu w bibliotece najbardziej niebezpieczny grymuar wyzwala się z niewoli. Elisabeth, chcąc ratować sytuację, zostaje zamieszana w zbrodnię. Dziewczyna musi opuścić dom i udać się do stolicy, aby tam stanąć przed wymiarem sprawiedliwości. Nie może się zwrócić o pomoc do nikogo poza swoim największym wrogiem, czarownikiem Nathanielem Thornem, i jego tajemniczym demonicznym sługą. Wkrótce Elisabeth zdaje sobie sprawę, że wplątała się w sieć trwającej od wieków konspiracji, a zagłada grozi nie tylko Wielkim Bibliotekom, ale również całemu światu. Stopniowo zaczyna podawać w wątpliwość wszystko, czego ją uczono o czarownikach, o ukochanych przez nią bibliotekach, a nawet o samej sobie. Ma bowiem moc, o której nie miała pojęcia.
Autorka bestsellerowej powieści An Enchantment of Ravens z listy „New York Timesa” powraca z niezwykłą opowieścią o nowicjuszce z magicznej biblioteki, która musi zmierzyć się z potężnym czarownikiem, aby ocalić swoje królestwo.

„Miłość z aksamitu” Valentina Fast

Historia kraju pod kopułą zbliża się ku końcowi. Wraz z atakiem na Królestwo Viterry suknie balowe, błyszczące klejnoty i dziewczęce marzenia tracą na znaczeniu. Podczas gdy kraj zalewają obcy żołnierze, Tatianie pozostaje tylko jedno – uciekać. Dziewczyna trafia do miejsca, które dotąd znajdowało się poza jej zasięgiem. I pomimo tego, że książę złamał jej serce, dziewczyna musi zrobić wszystko, żeby ratować świat.
Poznaj siłę sekretów, które mają niszczycielską moc, i miłości potężniejszej niż armia!

Opisy oraz okładki pochodzą z lubimyczytac.pl.
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.