30 listopada 2015

Miesięczne podsumowanie - listopad

Listopadowe statystyki:
  • liczba wyświetleń: 2 491 (na 26 838)
  • najpopularniejszy post: Stosik 9+10/2015 - 217 wyświetleń
  • przeczytanych książek: 7
  • opublikowanych postów: 7
  • liczba obserwatorów: 157 (wzrosła o 5)
  • przeczytanych stron: 2 094 (co daje ok. 70 stron dziennie)
Do przeczytanych książek w listopadzie należą:
  • Ogień i woda Victoria Scott
  • Quo vadis Henryk Sienkiewicz
  • Carrie Pilby. Nieznośnie genialna Caren Lissner
  • Dwanaście prac Herkulesa Agatha Christie
  • Ed Sheeran. Graficzna podróż Ed Sheeran, Phillip Butah
  • Czarnoksiężnik z Archipelagu Ursula K. Le Gain
  • Kto zabrał mój ser? Spencer Johnson
 Ogólnie w listopadzie na blogu było mniej aktywności, ale już za niedługo pojawią się recenzje, więc jest dobrze :) Powoli będę wracała do większej częstotliwości publikowania postów. Miniony miesiąc był zróżnicowany pod względem zdarzeń, jednak jestem z niego całkiem zadowolona ;) Wyczekujcie drugiego odcinka serii Przebłyski wspomnień!

A co Wam przyniósł listopad?
Oprócz śniegu oczywiście! :D
UDOSTĘPNIJ TEN POST

29 listopada 2015

Medyczny TAG Książkowy

 Za nominację dziękuję autorce bloga Czytam Oglądam Recenzuję.

1. Anestezjologia - książka tak nudna, że prawie Cię uśpiła.

Bywało, że przysypiałam lub zaczynałam myśleć o czymś całkowicie innym przy czytaniu lektury konkursowej pt. Dzień kolibra Ewy Przybylskiej. Książka niby nie jest długa, ale potrafi zmęczyć, do tego scena końcowa jest trochę niejasna...

2. Diagnoza - smutna książka.

Na swój sposób Próby ognia Dashnera były smutne, bo świadomość tego, że tak naprawdę nikt nie wie co się dzieje, jest straszna. Te wszystkie przeżycia, ucieczki i testy raczej nie były witane z entuzjazmem.

3. Zawał - książka z nagłym zwrotem akcji.

W Dwunastu pracach Herkulesa Agathy Christie każde opowiadanie ma swój taki nagły zwrot akcji w postaci rozwikłania danej zagadki przez Poirota. Dopiero on wyjaśnia jak wyglądała cała sytuacja tak naprawdę.

4. Dentysta - książka, której szczerze nie lubisz.

Jeszcze mi się nie przytrafiła taka, żebym musiała dawać jej 0/10, więc nie jest jeszcze tak źle :D

5. Panie doktorze! Straciliśmy pacjenta... - książka z zupełnie niespodziewaną śmiercią.

Więzień labiryntu Dashnera - nadal nie wierzę, że coś takiego miało tam miejsce.

6.  Operacja - książka, podczas której wstrzymywałaś oddech ze zdenerwowania i napięcia.

Podczas czytania Hopeless C. Hoover czasem nie miałam pojęcia dlaczego coś się dzieje - nie chodzi tu o niezrozumienie sytuacji, tylko o moje zdziwienie obrotem zdarzeń...

7. Pobieranie krwi - krwawa książka!

Tutaj podepnę Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego - po prostu II wojna światowa.

8. Komu lekarstwo? - książka z gorzkim zakończeniem.

Myślę, że Ogień i woda Victorii Scott w pewnym sensie będzie tutaj pasowała, ponieważ rzeczy, które spotkały główną bohaterkę pod koniec książki i to, czego się dowiedziała, nie było ani dobre, ani przyjemne - trzeba wyczekiwać tylko na następną część.

9. Zawroty głowy - książka ze świetnym wątkiem miłosnym.

Mogłabym wymienić kilka dobrych pozycji, ale postawię na Hopeless (znowu), ponieważ Sky i Holder skradli moje serce bezapelacyjnie.

10. Rozprzestrzeniająca się zaraza, czyli kogo tagujesz?

UDOSTĘPNIJ TEN POST

20 listopada 2015

Stosik 9+10/2015

 Tym razem przygotowałam dla Was coś, czego już jakiś czas na blogu nie było, a jest to stosik wrześniowy i październikowy. 

  • Morze potworów. Komiks Riordan, Venditti, Futaki, Gaspar - z biblioteki; pięknie ilustrowany komiks, który powolutku przeglądam (a miałam robić to dopiero po przeczytaniu książki!).
  • Śluby panieńskie Aleksander Fredro - jw.; lektura konkursowa, jak dla mnie na plus - ostatnio polubiłam nawet czytać takie dzieła; przeczytana.
  • Morze potworów Rick Riordan - jw.; jak tylko znajdę czas na cokolwiek poza konkursem, zabieram się za Percy'iego!
  • Przypadki Callie i Kaydena Jessica Sorensen - jw.; kusi, kusi, kusi!
  • Próby ognia James Dashner - jw.; jeszcze lepszy tom od pierwszego - to, co się tam działo, było niesamowite!; przeczytana.

  •  Ogień i woda Victoria Scott - egz. recenzencki od Wyd. IUVI; wciągająca powieść, o której będzie mogli więcej przeczytać w recenzji; przeczytana.
  • Girl Online w trasie Zoe Sugg - egz. recenzencki od AIM Media; przeczytana + recenzja
  • To przez ciebie! Mhairi McFarlane - egz. recenzencki od Wyd. HarperCollins; cudowna książka pełna brytyjskiego humoru; przeczytana + recenzja
  • Klejnot Amy Ewing - egz. recenzencki od Wyd. Jaguar; przeczytana + recenzja. 

  •  Krój, gotuj, wow opracowanie zbiorowe - egz. recenzencki od AIM Media; świetna książka kucharska z ilustrowaną instrukcją wykonania danej potrawy - więcej w recenzji.
  • Podarunek śmierci Bree Despain - zakup z Biedronki; co z tego, że nie mam poprzednich części...
  • Password Mirjam Mous - jw.; polowałam na Boy 7  tej autorki, ale nie udało się - pocieszyłam się tą pozycją.
  • Trop Katarzyny Krzysztof Petek - zakup własny po spotkaniu z autorem; cieniutka książeczka oparta na realistycznych wydarzeniach - nie mogę doczekać się lektury!
  • +Dzień kolibra Ewa Przybylska - oddana do biblioteki; lektura konkursowa, bardzo kojarzy mi się z lekturą szkolną Stary człowiek i morze, jednak jest dłuższa i oparta na innej sytuacji, realiach.
  • +Klucz Strandberg&Elfgren - jw.; finał trylogii Engelsfors, takie tomisko pochłonęłam w trzy dni i nie żałuję!

    Za wszelką nieobecność tutaj, z nowymi postami, jak i na Waszych blogach, bardzo Was przepraszam, ale ostatnie tygodnie spędzam na nauce w szkole i w domu. Do tego mam rejon z języka polskiego, więc muszę przerobić kilka lektur. ;)

  
UDOSTĘPNIJ TEN POST

13 listopada 2015

Klejnot - Amy Ewing

 "Otoczone dzikim oceanem Samotne Miasto podzielone jest na pięć położonych koncentrycznie dzielnic. Najbiedniejszy, zewnętrzny krąg to Bagno. Centralny, zamieszkały przez elitę, nosi dumną nazwę Klejnot.
 Mieszkanki Klejnotu, które pragną mieć zdrowego potomka, kupują na dorocznych Aukcjach surogatki - obdarzone nadzwyczajnymi Auguriami dziewczęta, pochodzące z uboższych kręgów miasta.
 Violet Lasting jest jedną z nich. Kupiona przez Diuszesę Jeziora dziewczyna trafia do pięknego pałacu i szybko przekonuje się, że za olśniewającą fasadą kryje się świat dalece bardziej okrutny, niż mogłaby sobie wyobrazić. Odziana w piękne suknie lecz pozbawiona wszelkich praw Violet jest tylko zabawką w rękach okrutnej szlachcianki, która nie cofnie się przed niczym, by osiągnąć cel.
 Jedyną nadzieją Violet jest niespodziewana przyjaźń, która wkrótce przerodzić się ma w zakazany romans.
 A w Klejnocie za nieposłuszeństwo grozi śmierć..."

Jak to jest, kiedy ktoś żyje w arystokratycznym Klejnocie, w którym wbrew pozorom toczy się zacięta walka o posiadanie jak najlepszej surogatki i jak najszybsze przyjście na świat potomka? Wszystko ma swoją drugą stronę medalu - w najpiękniejszym i najbogatszym kręgu Samotnego Miasta panuje rywalizacja pomiędzy Domami, która sięga nawet Wybranki i Diuszesy Jeziora. Większości surogatek wydaje się, że gdy trafią do tegoż kręgu, będą żyć w dostatku i marzą tylko o tym. Jednak nie każda taka jest - choćby główna bohaterka Klejnotu, Violet, a wkrótce tylko surogatka o numerze 197.
"Dostaniemy wszystko, tylko nie wolność. O wolności nikt tu nie mówi."
Klejnot to pierwszy tom trylogii The Lone City autorstwa Amy Ewing. Powieść ta jest jej pracą magisterską. W historii porusza temat, z którym nigdy wcześniej jeszcze nie spotkałam się w książce dla młodzieży, a mianowicie z surogatkami. Ten wątek został bardzo ciekawie rozegrany i za to daję wielki plus tej książce. Okładka jakkolwiek podobna i kojarzona z Rywalkami bardzo mi się podoba - motyw pięknych sukien nigdy mi się chyba nie znudzi. Ponadto umieszczenie siedzącej dziewczyny w środku klejnotu odwołuje się do treści książki - postać ta przedstawia Violet rzuconą w sam środek Klejnotu.

Wiele osób dostrzega podobieństwa pomiędzy tą książką a Igrzyskami śmierci Suzanne Collins i chciałabym temu zaprzeczyć, lecz nie mogę. Sama doszukałam się pewnej ich ilości, ale wymienię tylko kilka tych, które w większy sposób nie zdradzają wielkich tajemnic. Na pierwszy rzut oka rzuca się budowa państw/miast, w których dzieje się cała akcja - w IŚ występują dystrykty, a u  Ewing kręgi i każdy odpowiada za coś innego. Gwardziści do złudzenia przypominają Strażników Pokoju. I Lucien też odgrywa rolę, jak pewien bohater ze wspomnianej książki, ale nie zdradzę jaką. Podobieństwa są, jednak myślę, że to nie pierwsza i nie ostatnia powieść, w której one występują.

Oprócz tych zbieżności w historii występują też rzeczy, które autorka sama wymyśliła lub skonstruowała. Nie są one idealne, ale do koszmarnych im daleko. Główna bohaterka, która szkolona jest, jak każda inna surogatka, tylko do bycia później dobrą etykietką bogatych pań i do rodzenia dzieci wymarzonych przez ich właścicieli, jest przestraszona tym, co wokoło niej się dzieje. Trudno byłoby sobie wyobrazić kogoś, kto czekałby z namaszczeniem na spotkania z lekarzami i realizowanie planów macierzyńskich swoich kupców za pomocą Augurii. Współczuję Violet także z powodu Aukcji, na której wystawiane są te dziewczęta. Nie zawsze zgadzałam się z decyzjami, jakie podejmowała ta dziewczyna (o ile miała jakiś wybór), ale nie mam pojęcia jak ja postąpiłabym w sytuacjach, w których znajdowała się ona.

Muszę wspomnieć o tym, że pierwsze sto stron jest tak naprawdę przedstawieniem świata, postaci i realiów Klejnotu. Kolejne sto przedstawia dalsze życie Violet, oczywiście w innych warunkach, a później dopiero zaczęła się jazda. Co tutaj mogę jeszcze dodać - akcja rozwija się powoli. W niektórych momentach natknęłam się na opisy, które według mnie do fabuły nic nie wniosły. Jeśli chodzi o zakończenie... w połowie jest takim, jakiego się spodziewałam, ale pewne rzeczy zaskoczyły mnie, bo uświadomiłam sobie, że pewne elementy w książce zwodziły mnie za nos i wszystko wyszło na koniec.
"Spod jednej komendy pod kolejną, do uśmiechniętej śmierci będę musiała stosować się do cudzych reguł."
Sama nie wiem, czego spodziewałam się po tej powieści. Myślałam, że historia będzie stworzona w trochę inny sposób, ale w sumie jestem zadowolona z tego, co otrzymałam. No, może oprócz kilku schematów i motywów. Tę książkę czyta się dosyć szybko, język nie jest bardzo wymagający i skomplikowany, więc treść jest łatwa w odbiorze.

Mimo wszystko polecam Klejnot, nawet choćby dzięki tematowi niełatwemu.



Klejnot (The Lone City #1) Amy Ewing, Wydawnictwo Jaguar 2015, str. 380

7/10 [dobra]

Za możliwość poznania historii Violet dziękuję Wydawnictwu Jaguar!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

10 listopada 2015

Słodkie kłamstewka. Bez skazy + Doskonałe - Sara Shepard

Autorkę książek młodzieżowych, Sarę Shepard, zna już chyba każdy - podobnie jak jej niekończący się cykl o czterech kłamczuchach, czyli Pretty Little Liars. Dzisiaj pod lupę wezmę dwie części z tej serii - drugą oraz trzecią. Która z nich przypadła mi bardziej do gustu? Może obydwie? Tego dowiecie się poniżej.
"Tu są sami idealni ludzie, (...) jeśli nie jesteś jednym z nich, to jesteś popaprany. Ale myślę, że w środku, ludzie bez skazy są tak samo popaprani jak my."
Zacznijmy od tego, że w drugiej części historia skupia się przede wszystkim na bohaterze - Tobym, który powrócił do Rosewood wraz ze swoją siostrą Jenną. Główne postacie, czyli Hanna, Aria, Emily i Spencer, muszą zmierzyć się z kolejnym sekretem. I w sumie tyle tylko mogę napisać na temat fabuły Bez Skazy, bo tam praktycznie nic się nie działo. Dla mnie była to najnudniejsza część jakiegokolwiek cyklu Shepard, a jestem już po przeczytaniu ośmiu książek jej autorstwa (trzy tomy PLL + pięć tomów The Lying Game). "Jakieś tam" emocje wzbudziła we mnie końcówka tomu drugiego, bo przyznam - nie spodziewałam się tego, żyłam dotąd w przekonaniu, że to nie będzie miało miejsca, ale cóż. W tym przypadku wpłynęło to pozytywnie na moją opinię na temat tej książki, a raczej uratowało ją przed całkowitym zmiażdżeniem jej moim wzrokiem.

Trzecia część wypadła lepiej, chociaż na temat fabuły też Wam wiele nie zdradzę - ot, same lakoniczne zdania, które możecie znaleźć na lubimyczytac.pl i nie tylko. Dziewczyny bowiem dalej prześladuje tajemniczy A., tyle że tym razem do mediów wycieka film nagrany w ostatnie wspólne wakacje całej paczki. Jednak tajemniczy prześladowca nie poprzestaje na tym, po kolei na wierzch wypływają sekrety każdej dziewczyny z osobna. Nie jest miło, za to jest ciekawie - wreszcie mogę stwierdzić, że czerpałam przyjemność z czytania kolejnej opowiastki o słynnej czwórce z Rosewood.

W kreacji charakterów głównych bohaterów nie zaszło wiele zmian, może tylko boją się trochę bardziej, bo, przepraszam, kto by nie bzikował, gdyby nie dostawał jakichś stalkerskich SMSów od narwańca, którego nie może zidentyfikować? Do tego różne sprawy, wymagające trzymania ich głęboko w sobie niszczą jednak trochę psychikę człowieka. Przechodząc do konkretnych bohaterów, przyznam się, że Emily nie bardzo przypadła mi do gustu już w pierwszym tomie - po tych dwóch kolejnych nie zmieniłam zdania. Nie ma to związku z jej orientacją, tylko z jej zachowaniem. Była bardzo wrażliwa, płochliwa, zawstydzona - czasami aż za bardzo. Rozumiem, iż autorka chciała stworzyć cztery różniące się od siebie charaktery i zrobiła to, ale ten akurat u mnie nie przeszedł. Do Hanny nic nie mam, to po prostu dziewczyna, która pragnie akceptacji i za wszystko, co się dzieje wini siebie, swoją figurę i swoje wady. Spencer dalej zacięcie walczy za to ze swoją siostrą, nigdy nie wiadomo kto ostatecznie wygra ten wyścig i zbierze pochwały od otoczenia. Moją ulubioną postacią w całej serii jest panna Montgomery, która z całych sił próbuje nie myśleć o relacji na linii Aria - Ezra. Przeżywa wiele zawodów, przykrości i smutków - jak każda z powyżej wymienionych bohaterek.

Niezaprzeczalnie każda z książek Sary Shepard - czy to ciekawa, chwytające za serce, czy całkowicie nudna, ciągnąca się jak flaki z olejem - sprawia, że jednak przewracamy jej strony z nadzieją. Nadzieją, która raz przygotowuje na miłe zaskoczenie, bo, o zgrozo, tego się nie spodziewałam!, albo innym razem po prostu czekamy. Na co? Na poznanie prawdy, wyjaśnienie zagadek, sekretów i tajemniczego A., na którego swoją drogą pewnie będziemy musieli trochę poświęcić czasu. Ale cóż innego pozostało?
 "Zadziwiające, że czasem nie potrafimy dostrzec tego, co mamy przed nosem."
Jeśli ktoś raz wkręcił się w tę historię, nie sposób jej się oprzeć. Słabsza czy gorsza, to nie ma znaczenia. Przecież błędy się zdarzają, słabe dni i książki także. Więc pomimo tej jakże męczącej Bez skazy dobrze, że dałam szansę Doskonałym. Podczas czytania powieści takiego typu można się trochę odprężyć (pod warunkiem, że Was to nie irytuje!). Po czwartą część sięgnę choćby dla relaksu - nie wiem jednak kiedy i w jakich okolicznościach. Jestem pewna jednego - mogę spokojnie zabrać się za Niewiarygodne bez obaw, że nie pamiętam wydarzeń z części poprzednich. Na początku każdego z tomów w skrócie omówione są najważniejsze sytuacje i zdarzenia zawarte w tym przypadku w pierwszych trzech częściach cyklu o kłamczuchach. Jednak o ile jest to udogodnieniem dla tych, którzy robią sobie odstępy pomiędzy tomami, to dla tych, którzy czytają je od razu mogą być nudne.

Ogólnie rzecz biorąc, Doskonałe były zdecydowanie lepszą kontynuacją niż jej poprzedniczka, o której z czystym sercem mogę zapomnieć. Jeśli jesteście fanami tej serii, dajcie znać czy kolejne tomy są lepsze, czy może gorsze? Wolałabym wiedzieć chociaż trochę czego się spodziewać.
Polecam chętnym.

Bez skazy 4/10 [ujdzie]
Doskonałe 6/10 [niezła]
UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 listopada 2015

Girl Online w trasie - Zoe Sugg [PREMIEROWO]


 "Penny jest już spakowana.
 Kiedy Noah zabiera Penny w swoją europejską trasę koncertową, dziewczyna wprost nie posiada się ze szczęścia - nareszcie spędzi ze swoim fantastycznym rockandrollowym chłopakiem mnóstwo czasu!
 Okazuje się jednak, że wyobrażenia Penny rozmijają się z rzeczywistością. Borykając się z zapełnionym grafikiem Noah, problematycznym kolegą z zespołu oraz pogróżkami od zazdrosnych fanek, Penny zastanawia się, czy naprawdę jest stworzona do życia w trasie. Nie może nic poradzić na to, że tęskni za rodziną, przyjacielem Elliotem, a także... za swoim blogiem, Girl Online.
 Czy Penny uda się pogodzić miłość do Noah z życiem w zgodzie ze sobą? A może straci wszystko w pogoni za wymarzonym latem?" lc.pl

 Po bardzo miłej i wciągającej Girl Online przyszedł czas na jej kontynuację, czyli Girl Online w trasie, opowiadającej o tytułowej trasie koncertowej, w której Noah zabrał również swoją dziewczynę - Penny. Książka łączy ze sobą dalsze losy głównych bohaterów z adekwatnymi do sytuacji postami Girl Online, jednak teksty te udostępnione są tylko dla ograniczonego grona czytelników - z pierwszego tomu wiadomo dlaczego (nie będę przytaczała tutaj powodu, ponieważ nie każdy przeczytał jeszcze część pierwszą).
"W zeszłym roku miałam wrażenie, że znalazłam się we współczesnej wersji Koloseum: każdy internauta mógł zadecydować o moim losie, pokazując uniesiony lub opuszczony kciuk."
Czytając tę powieść, byłam zachwycona i nie chodzi tutaj o to, że jest to jakieś wybitne dzieło. To, że książka ta jest zwykłą młodzieżówką, która potrafi tak niesamowicie wciągnąć Czytelnika, a przy tym dać parę wskazówek niektórym, jest wspaniałe. Dla wielu z Was może się pewnie okazać zbyt pospolita czy niezbyt wymagająca, ale... jest warta przeczytania. I to nie tylko z powodu jej ślicznej okładki (chociaż pierwsza część miała według mnie ładniejszą), ale dlatego, że Zoe w swojej powieści zawarła pewne rady, które mogą pomóc wielu osobom.

Bohaterka borykająca się z problemami to nie nowość w niewielkiej twórczości Zoelli, ale w tej części Penny musi zmierzyć się już z czymś innym niż tylko ona sama. Ataki paniki nadal występują, ale nie wiodą prymu w fabule. Teraz stery przejęła prawie całkowicie trasa koncertowa, no i oczywiście Elliot. Tym razem przyjaciel głównej bohaterki skupia na sobie więcej uwagi, ponieważ on także przeżywa sercowe rozterki. W tej kwestii jednak, według mnie, mogłoby obyć się bez większych wprowadzeń do życia osobistego tego chłopaka, bo najzwyklej w świecie nie każdemu może spodobać się wątek innej orientacji seksualnej, ale to tylko taka mała uwaga. 

Akcja cały czas trwa, niektóre wydarzenia mogą nas zaskoczyć, niektóre nie, jednak dla mnie nie miało to większego znaczenia. Zoe ma coś takiego w swoim stylu pisania, że aż chce się czytać jej historie i robi się to z przyjemnością. Niby z jednej strony jej twórczość jest lekka i niezbyt wymagająca, ale z drugiej trudno jest się od niej oderwać i powiedzieć sobie "nie" dla niej. Ponadto lektura ta sprawdziła się u mnie na poczekalni u lekarza - odpłynęłam przy niej. :p
"Na tym polega prawdziwa miłość: przyznajesz się do błędu i robisz wszystko, żeby go naprawić."
Polecam zapoznać się z tą pozycją, jak i jej poprzedniczką, jeśli tego jeszcze nie zrobiliście. W Girl Online w trasie znajdziecie nastolatkę z problemami, które da się odkręcić i rozwiązać, ale też dziewczynę z pasją - jak myślicie, co wygra? Pasja w pakiecie z marzeniami czy chłopak? Przekonajcie się sami!

Girl Online w trasie Zoe Sugg, Wydawnictwo Insignis 2015, str. 338

8/10 [bardzo dobra] 

Za możliwość śledzenia dalszych losów Penny dziękuję agencji AIM Media!

PREMIERA: 4 XI 2015r.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

1 listopada 2015

Przebłyski wspomnień [1/2015]

 Przebłyski wspomnień to seria, która ukazywać będzie się co miesiąc i zawarte będą w niej zdjęcia, czasem jakiś tekst mówiący o minionym czasie. Posty z tej serii utrzymane będą w tematyce książkowej, ale nie tylko, bo pokażę w nich także trochę mojej normalności, rutyny. Zdjęcia pochodzą z mojego Snapchata, Instagrama, a niektóre z nich nawet nie były publikowane - to ich pierwszy raz ;)

Zapraszam!

Na pierwszym zdjęciu widać bluzę, która jest po prostu cudowna i chciałabym ją mieć :D Później dwa snapy - jak jechałam na badanie (sprawcie, bym zapomniała o tej porażce, czyt. szpitalu), a na drugim siedziałam już w domku i przeglądałam sobie bloga Alicji ;) Poniżej cytat z Cross my heart, hope to die Sary Shepard.

Tutaj egzemplarze recenzenckie od Wyd. Insignis, notatki z historii, trochę czekania na autobus, mój certyfikat ze świetnego projektu i przepisywanie cytatów z Klucza.
Co można robić na wychowaniu fizycznym, kiedy ma się zwolnienie? Czytać! Ostatnio wychodzą też odcinki drugiego sezonu IZombie, więc oglądam <3
Cudowny Klucz! <3
Zaplątanych uwielbiam, dodatkowo musiałam obejrzeć sobie ten film jeszcze raz do konkursu z języka polskiego, więc zrobiłam to z wielką przyjemnością! Czytając To przez ciebie! wciągnęłam się niesamowicie razem z moją zakładką-sówką, a przy Próbach ognia towarzyszyła mi zakładka od Izy <3
Tutaj trochę październikowych dobrych myśli.
Wspomniałam już, że uwielbiam moją księżycową zakładkę? :D
Biblioteczne zdobycze i owoc świeżutkiej współpracy z Wydawnictwem HarperCollins :)
29 października miała miejsce cudowna akcja dla wszystkich kochających Zwiadowców - postaram się napisać o tym osobny tekst. W komiksie Morze Potworów się zakochałam i nie przyjdzie mi tak łatwo oddanie go do biblioteki!
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.