Chłopak, który chciał zacząć od nowa - Kirsty Moseley

Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów. 
Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.

Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…//lubimyczytac.pl

Jak głosi napis na okładce, „„Chłopak, który chciał zacząć od nowa” jest nową powieścią Kirsty Moseley skierowaną do nastolatków, ponieważ, a jakże, opowiada ona historię dwójki młodych ludzi - Ellie i Jamiego, którzy szaleńczo się w sobie zakochują. Jak to często bywa, zaczyna się od niczego poważnego, później przeistacza się to w jednak coś więcej - coś, od czego nie można się uwolnić. Dodając do tego ciemną, brudną i popapraną przeszłość głównego bohatera, która zaczyna się o niego upominać, historia zaczyna trącić pewnym schematem powielanym w wielu książkach o takiej tematyce.
Ból cię wzmacnia; czujesz, że wciąż żyjesz. Może być twoim sprzymierzeńcem, kiedy jesteś w środku martwy.
Jednakże autorka widocznie wie, co robi, ponieważ nie nudzi Czytelnika, tylko bez zbędnego gadania wciąga go w akcję powieści, która, swoją drogą, zdecydowanie przypadła mi do gustu bardziej niż poprzednia książka Moseley - „„Chłopak, który zakradał się do mnie przez okno”. Więcej w historii Jamiego i Ellie było realności (no, powiedzmy, że nawet ta cała ciemna strona chłopaka) niż w zawartych w wymienionej wcześniej książce losach Amber i Liama. Dodatkowo, Ellie nie jest aż tak naiwną bohaterką jak szesnastoletnia(!) Amber.

Myślę, że pierwsza część z duologii „„Fighting to Be Free” stanowi bardzo dobrą podstawę do kontynuacji losów dwójki głównych bohaterów, o ile autorka nie wykorzystała już całej swojej rezerwy, bo drugi tom ciągnięty na siłę nie będzie miał sensu, a zdarza się to niestety często.

Cieszę się, iż powstała taka książka, która, pomimo tego, że oderwie na jakiś czas Czytelnika od rzeczywistości, poruszy także temat uzależnienia prowadzącego do katastrofalnych i nieodwracalnych skutków. Należy jednak pamiętać, że zawsze jest szansa, by móc coś naprawić, a przynajmniej spróbować lub przebaczyć - przykładem tego jest historia Jamiego zawarta na kartach tytułowej książki.

„„Chłopak, który chciał zacząć od nowa” Kirsty Moseley, Wydawnictwo HarperCollins, str. 384

8/10 [bardzo dobra]

Za egzemplarz dziękuję Wydawnictwu HarperCollins!

Książki idealne na Walentynki!

Walentynek nie obchodzę, ale z racji, że są powszechne i wszędzie się o nich mówi, postanowiłam przygotować parę propozycji książkowych dla osób, które chciałyby chociaż poczuć jakiś romantyczny klimat ;)


Pieśń Dawida - Amy Harmon

Czasem najważniejsze walki to te, których nie spodziewamy się wygrać.

Dawid walczył od dzieciństwa. Jeździł po świecie, imprezował, wydawał pieniądze, ale to walka stała się sensem jego życia. Kształtowała go. Dawid, zwany Tagiem, stał się impulsywnym i prowokacyjnym młodzieńcem. Nie stronił od alkoholu. Kiedy zaginęła jego starsza siostra, w poczuciu winy targnął się na własne życie. Kilkakrotnie. Dopiero spotkanie z Mojżeszem umożliwiło mu uporządkowanie własnego wnętrza, choć okoliczności narodzin tej przedziwnej przyjaźni były niecodzienne. W życiu Taga pojawiła się także niewidoma Millie. Od razu wiedział, że to ktoś zupełnie wyjątkowy, o kogo warto walczyć. Millie stała się dziewczyną życia Dawida i kochała go całym sercem. Dzięki niej czuł się bezpieczny i akceptowany. I nagle zniknął bez śladu. Sprzedał mieszkanie, zabrał samochód i wyjechał bez słowa pożegnania, nie zostawiając choćby wskazówki, dokąd i dlaczego odchodzi.

Książka nawiązuje do bestsellerowej powieści Amy Harmon „„Prawo Mojżesza”. To napisana w niezwykle sugestywny sposób historia o miłości i przyjaźni, o upadkach i podnoszeniu się z kolan, o porażce i zwycięstwach. To emocjonalna opowieść o poszukiwaniach, tęsknocie i rozpaczliwych próbach znalezienia odpowiedzi na najtrudniejsze pytania – o sens życia, miłości i przyjaźni.

Dla Millie Dawid był jak piosenka...//lubimyczytac.pl

Życie często daje nam możliwość zaobserwowania sytuacji skrajnych, kryzysowych - śmierci, chorób, nieszczęścia. Przeważnie jesteśmy tylko obserwatorami, stoimy z boku i w żaden sposób nie uczestniczymy w takich okolicznościach, dopóki w centrum tych wydarzeń nie jesteśmy oczywiście my lub ktoś nam bliski. Staram się odnieść do sytuacji, w której został postawiony Mojżesz (główny bohater „„Prawa Mojżesza”) wraz z Millie, pojawiającą się dopiero w „„Pieśni Dawida”. Zostali oni dosłownie porzuceni przez Dawida. Jednak co spowodowało podjęcie takich kroków przez tego mężczyznę?
Ścieżka do prawdziwego szczęścia musi być ułożona własnoręcznie, nawet jeśli jest kręta. Nawet jeśli wymaga wznoszenia mostów nad dolinami i przebijania się przez góry. Nie ma lepszego uczucia niż układanie własnej ścieżki.
Historie, które tworzy Amy Harmon, są niezwykle ujmujące jak i piękne. Dane mi było przeczytać jedynie dwie powieści autorki, ale zauważyłam, iż nie boi się ona poruszania różnych tematów. W drugiej części „„Prawa Mojżesza” skupiła się na głębokiej relacji pomiędzy głównym bohaterem a niewidomą Millie oraz na przyjacielskiej więzi, która połączyła Mojżesza i Dawida już w poprzednim tomie. Sposób, w jaki autorka ujęła całą fabułę, jest niekonwencjonalny, ponieważ pozwoliła Mojżeszowi opowiedzieć całą historię Taga, wplątując jedynie fragmenty, które nagrał na taśmach główny bohater. Jednocześnie jesteśmy w stanie poznać dwa punkty widzenia: być w środku wydarzeń i być także obserwatorem.

Pokochałam styl wraz ze sposobem tworzenia historii przez Amy Harmon i z pewnością sięgnę jeszcze po coś z jej twórczości. Rzeczą cudowną jest możliwość zatopienia się w opowieści o sile przyjaźni, miłości oraz o pokonywaniu strachu oraz myśli o stracie i śmierci. Jeśli macie ochotę na taką właśnie książkę, bardzo polecam.

„„Pieśń Dawida” („„Prawo Mojżesza” #2) Amy Harmon, Wydawnictwo Helion 2016, str. 312

8/10 [bardzo dobra]

Za egzemplarz bardzo dziękuję Wydawnictwu Helion!

Milion cudownych listów - Jodi Ann Bickley

Podnosząca na duchu historia dziewczyny, która myślała, że wszystko straciła

Kiedy Jodi Ann Bickley miała pięć lat, zmarła jej ukochana babcia. Mama zachęciła ją, by napisała list do babci, i zapewniła, że listonosz dostarczy go do nieba. Dziewczynka zapamiętała, jak napisanie listu pocieszyło nie tylko ją, ale i mamę. To doświadczenie sprawiło, że jako nastolatka Jodi zaczęła pisać pełne optymizmu liściki i notki, którymi podnosiła na duchu nieznajomych.

Latem 2011 roku Jodi wiodła szczęśliwe życie. Udało się jej przezwyciężyć różne trudności, angażowała się w działalność artystyczną i z nadzieją patrzyła w przyszłość. To właśnie wtedy zachorowała na zapalenie mózgu i na długie tygodnie trafiła do szpitala.

Przykuta do łóżka i załamana, Jodi doszła do wniosku, że albo się podda, albo wykorzysta ten czas, by zdziałać coś dobrego. Założyła stronę internetową, zachęcając tych, którym mniej lub bardziej nie układa się w życiu, by skontaktowali się z nią, a ona napisze do nich pokrzepiające listy.

Odzew był nieprawdopodobny.//lubimyczytac.pl

Nadzieja jest czymś bardzo potrzebnym w ludzkim życiu - to ona pozwala wierzyć, że po ciemnej i burzliwej nocy zawsze nadchodzi dzień. Niekoniecznie wszystko wtedy jest tak, jak było wcześniej, jednak życie trwa dalej - najważniejsze, że w końcu wychodzi słońce - i tak będzie zawsze. Gdy myślałam dotychczas o tym uczuciu, przed oczami miałam główną bohaterkę powieści Matthew Quick'a „„Prawie jak gwiazda rocka” - Amber, która stała się dla mnie nosicielką nadziei zaraz po zapoznaniu się z jej historią. Jednak od jakiegoś już czasu kimś w stylu wymienionej bohaterki jest także Jodi Ann Bickley z taką różnicą, że ta druga jest prawdziwą osobą, którą tę nadzieję naprawdę rozprzestrzenia po świecie.
„„Z dzieciństwa wyniosłam silne przekonanie, że słowa mają ogromną moc. Że coś tak prostego, jak tekst popowego hitu, może rozjaśnić ponury dzień i pomóc przetrwać różne trudności”.
Przez to, że autorka opisuje dużo jej życiowych potknięć lub nauczek, można zaobserwować, iż ona także nie jest idealna, uczy się na własnych błędach i próbuje wyciągnąć lekcje ze swojego złego postępowania. Po tych wszystkich nieprzyjemnościach, które spotkały Jodi, ma ona nadal siłę, by siać dobro, które otrzymała jako mała dziewczynka, chociaż mogłoby się wydawać, że po takich wydarzeniach zostanie tylko zrzędzącą, starą panną z tuzinem kotów ;)

Mam wielki szacunek do Jodi za całą akcję, dzięki której naprawdę zdołała uszczęśliwić wielu ludzi po prostu słowami - z tego, co ma destrukcyjną moc, zdołała wyciągnąć coś dobrego, łagodnego niczym miód na zbolałe serce. Jej dobroć i życzliwość względem innych jest piękna - można pozazdrościć lub samemu brać przykład z takiej dobrej duszyczki. Wystarczy przecież uśmiech - czasem to jest tylko uśmiech, a wywołuje tyle emocji.
„„Kiedy próbowałam od razu wspiąć się na szczyt, poniosłam porażkę. Szybko się nauczyłam, że małe kroki przynoszą większe postępy i mnie rozczarowań”.
Nie ważne jak bardzo bym chciała, nie potrafiłam przeczytać książki Jodi za jednym razem. Może było to spowodowane różnorodnością przedstawionych listów czy historii z życia autorki, ale wolałam cieszyć się narastającą nadzieją we mnie dłużej niż krócej. Nie chciałam także pochłonąć tej historii na jeden raz w dzień, by później o niej zapomnieć równie szybko. Wybrałam idealne rozwiązanie.

Milion cudownych listów Jodi Ann Bickley, Wydawnictwo Insignis 2016, str.272

7/10 [dobra]

Za egzemplarz dziękuję wydawnictwu Insignis!

Zapowiedzi - luty!

Dawno taki zapychacz się nie pojawił, więc oto i on! Mam nadzieję, iż w poniższych propozycjach znajdzie się i coś dla Was. Jak możecie także zauważyć, nie wybrałam dużej ilości premier, ponieważ większość można spotkać w zapowiedziach u innych blogerów, a przewijanie tego samego może zacząć nudzić ;)

Wydawnictwo IUVI: (obie premiery 15 lutego)
Rebecca Stead „„Całkiem obcy człowiek”
„„Która to prawdziwa ty? Ta, która zrobiła coś okropnego, czy ta, która się przeraziła tym, co zrobiła? I czy jedna może przebaczyć drugiej?”
Bridge, Tabitha i Emily znają się od zawsze, ale ten rok testuje ich przyjaźń.
Em ma chłopaka (tak jakby), który prosi ją o szczególnego rodzaju zdjęcia. Tab jest młodą feministką i potrafi przejrzeć każdego na wylot, a Bridge z jakiegoś powodu zaczęła nosić kocie uszy i wciąż stara się zrozumieć, dlaczego przeżyła wypadek, którego nie powinna przeżyć. Są najlepszymi przyjaciółkami i kierują się jedną zasadą: nigdy nie kłócić się ze sobą. Czy to pomoże im przetrwać?
Sherm usiłuje zrozumieć, dlaczego ludzie rozstają się po wielu latach małżeństwa i jak to jest przyjaźnić się z dziewczyną, a dla pewniej licealistki Walentynki okażą się najtrudniejszym dniem w życiu.
A, i jeszcze Jamie, poważny starszy brat, którego głupi zakład z kumplem kończy się… no, prawie katastrofą.
„„Całkiem obcy człowiek” to niezwykła książka o miłości i przyjaźni, zaufaniu i zdradzie, chłopakach i dziewczynach…
O nastolatkach, z których każdy usiłuje znaleźć własny sposób, by przetrwać w wariackim świecie, nie łamiąc sobie serca, i nie zwariować.


Brandon Sanderson „„Piasek Raszida”
Bohater z talentem do… bycia wyjątkową ofiarą losu? Misja na śmierć i życie, by uratować woreczek piasku? Śmiertelne zagrożenie ze strony… Bibliotekarzy? Naprawdę?!
Alcatraz Smedry nie wydaje się przeznaczony do niczego poza katastrofami. Na trzynaste urodziny otrzymuje paczkę ze spadkiem po nieżyjących rodzicach – a w niej zwykły woreczek ze zwykłym piaskiem. Prezent zostaje jednak niemal natychmiast skradziony. To uruchamia lawinę zdarzeń,
które uświadomią Alcatrazowi, że jego rodzina jest częścią grupy walczącej przeciwko Bibliotekarzom – tajnej, niebezpiecznej i złowrogiej organizacji, która faktycznie rządzi światem. Piasek Raszida ma pozwolić Bibliotekarzom zdobyć władzę absolutną. Alcatraz musi ich powstrzymać… uzbrojony wyłącznie w okulary i wyjątkowy talent do bycia wyjątkową ofiarą losu…

Wydawnictwo HarperCollins Polska:
Kirsty Moseley „„Chłopak, który chciał zacząć od nowa”
Poznali się w nocnym klubie.
Jamie chce zmienić swoje życie i zerwać z kryminalną przeszłością. Nie potrzebuje komplikacji i nie szuka problemów.
Ellie kończy szkołę, niedawno rozstała się z chłopakiem. Chce być wolna. Nie sądziła, że tego wieczoru spotka nieziemskiego przystojniaka, któremu nie sposób się oprzeć.
Ellie i Jamie zakochują się w sobie do szaleństwa. Szybko planują wspólne życie: chcą podróżować, realizować marzenia, zawsze być razem. Jednak mroczna przeszłość Jamiego nie daje o sobie zapomnieć. Ellie nie ma pojęcia, czym naprawdę zajmuje się jej chłopak, gdy nie może się z nią spotkać. Prawdy nie można jednak ukrywać w nieskończoność, szczególnie przed kimś, kogo się kocha…

Premiera: 15 lutego



Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka