31 marca 2015

Miesięczne podsumowanie - marzec

 Statystyki:
  • liczba wyświetleń: 1 350 (na 8 350)
  • najpopularniejszy post: Titles TAG - 109 wyświetleń
  • przeczytanych książek: 7; Henryk Sienkiewicz Krzyżacy, Eve Edwards Demony miłości+Gra o miłość, C.J. Daugherty Zagrożeni, Agnieszka Wojdowicz Strażnicy Nirgali. Łowcy aniołów, Zoe Sugg Girl Online, Kerstin Gier Błękit szafiru
  • opublikowanych postów: 9
  • liczba obserwatorów: 65 (wzrosła o 8)
  • przeczytanych stron: 2237 (co daje ok. 72 stron dziennie)
 Marzec był względnie bardzo dobry dla mnie, ponieważ udało mi się przeczytać aż 7 książek, z czego większość naprawdę mi się spodobała. Otrzymałam także od wydawnictwa Insignis przedpremierowy egzemplarz recenzencki Girl Online, a od wydawnictwa SQN Chłopców Jakuba Ćwieka. Gdzieś na początku miesiąca wysłałam także recenzję do gazety Victor Gimnazjalista niczego nie oczekując. Pomyślałam sobie "wyślę, co mi tam", po czym całkowicie o tym zapomniałam. Po połowie marca przyszła do mnie paczka z książką w środku (Niepokorne. Eliza Agnieszki Wojdowicz) i nie miałam bladego pojęcia kto mógłby mi to wysłać (kto jest także na instagramie, wie o co chodzi). Nie było dołączonego żadnego liściku, ani nadawcy, więc myślałam, że to jakiś anonim. Później jednak przypomniało mi się, że z pewnością wysyłałam coś do redakcji Victora, a tam od razu trzeba podać swój adres, a do tego koleżanka, która zakupiła najnowszy numer, poinformowała mnie, iż w gazecie jest opublikowana moja recenzja Kręgu!
 W marcu byłam także w kinie na premierze filmu Bóg nie umarł, który bardzo polecam! Nie żałuję wydatku na bilet, najlepiej spędzony czas, jeszcze ta muzyka!
 Miałam także trochę wolnego w tym miesiącu, ponieważ były rekolekcje, a teraz mam wolne od soboty (witam ponownie, chorobo) i do szkoły wracam dopiero po świętach. 

A tutaj moja recenzja w gazecie! :)
 Wam, moi Drodzy Czytelnicy życzę kwietnia jeszcze lepszego niż marzec w czytelniczych osiągnięciach, jak i w innych dziedzinach życia :)
 Jeśli chodzi o święta Wielkanocne, mam przeczucie, że w tym tygodniu jeszcze będę miała okazję pożyczyć Wam smacznego niedzielnego śniadanka i koszyczka pełnego przeróżnych smakołyków! ;)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

30 marca 2015

Alchemia miłości - Eve Edwards

„„Kiedy w 1582 roku młody Will Lacey został hrabią Dorset, czekało go trudne zadanie. Zmarły ojciec zostawił majątek w ruinie i Lacey musiał jak najszybciej ożenić się z posażną panną, aby uratować swój ród. Na dworze Elżbiety I pełno było takich dam, lecz serce Willa biło mocniej tylko dla Ellie - ślicznej, uczonej dziewczyny, która nie posiadała nic poza bezwartościowym hiszpańskim tytułem. Gdy rodzina nalegała, aby Will poślubił lady Jane, piękną i bogatą szlachciankę, której majątek mógłby podnieść ród z upadku, młody hrabia stanął przed odwiecznym wyborem - serce czy rozum?”z okładki
Zaczynając czytać tę książkę nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ponieważ nie lubimy się za bardzo z historią, jednak będąc już teraz po lekturze, mam ochotę wrócić się do historii Willa i Ellie.

Młody hrabia nie ma łatwego zadania do wykonania, bowiem musi odbudować wszystko, co zaprzepaścił jego ojciec wierny naukowym przekonaniom. Nie ugina się jednak i dzielnie realizuje swój plan. Pojawiają się małe przeszkody, a w szczególności taka jedna, biedna, z ojcem alchemikiem. Początkowo z pozoru niewinna znajomość (chociaż prawdziwy początek miał miejsce wiele lat wcześniej, w przykrych okolicznościach) przeradza się w coś większego i mocniejszego. Jednak Ellie wie dobrze jako uczona, że to się nie ma prawa udać.

Okładka jest śliczna, według mnie oddaje ducha książki. Ogólnie cała szata graficzna Alchemii miłości jest godna podziwu. Wydawnictwo Egmont się postarało. Duży plus.

Styl autorki jest typowy do czasów, w których występuje historia. Niekiedy nawet nie szczęści nam humoru, co jest zaletą książki. Plusem także jest to, jak Edwards zgrabnie porusza się w tym (XVI) wieku - zna zwyczaje, wie jak wyglądają domostwa i co noszą ludzie. Jest świetnie przygotowana do napisania takiej właśnie książki. Jestem ciekawa, jak wypadły jej dwie pozostałe części Kroniki rodu Lacey.
"Pięknie się spisałeś, Will, ty herbowa dupo [...]"
Mimo, że przedstawiona historia nie zaskakuje nas za bardzo, to myślę, że warto po nią sięgnąć choćby dla relaksu, spędzenia chwili czasu z książką w ręku. Jest to romans historyczny z przewidywalnym zakończeniem, jednak także ze świetnym humorem. Dzięki niemu możemy przenieść się w dawne czasy, w których żyło się inaczej - ludzie nie znali takiej technologii jak dzisiaj, niektóre wartości były postrzegane inaczej, a mieszkańcy mieli całkiem inne poglądy niż my teraz.

Tytuł: Alchemia miłości (Kroniki rodu Lacey #1)
Autor: Eve Edwards
Wydawnictwo: Literacki Egmont

MOJA OCENA: 8/10 [bardzo dobra]
UDOSTĘPNIJ TEN POST

28 marca 2015

Liebster Blog Award [#8]

 Dzisiaj przybywam do Was z kolejnym LBA, do którego byłam co prawda nominowana już w lutym, ale różnie to z czasem bywa. Serdecznie dziękuję za nominację od Rose z bloga Recenzje Rose :)

Oto pytania, które otrzymałam od Rose:

1. Psy czy koty?
 Szczerze, to nie potrafię wybrać, ponieważ nie mam żadnego zwierzątka domowego. Lubię zarówno pieski, jak i kotki. :)
2. Gdzie najczęściej czytasz książki?
 Ostatnio stałam się wygodna i lubię czytać w łóżku, a oprócz tego czytam na fotelu przy biurku.
3. Wolisz morze czy góry?
 Byłam jedynie w górach, morze jest mi naprawdę obce, więc moja odpowiedź będzie oczywista: góry.
4. Jakiego miejsca na świecie nie chciałabyś odwiedzić?
 Trudne pytanie, ponieważ nigdy tak na serio nie zastanawiałam się jakiego miejsca nie chciałabym zwiedzić. Zawsze znajdzie się coś, co chciałabym zobaczyć, więc nie jestem w stanie w tej chwili odpowiedzieć.
5. Co studiujesz lub masz zamiar studiować?
 Może nad tym pytaniem nawet nie będę się zastanawiała jeszcze, bo najpierw muszę wiedzieć do jakiej szkoły wybiorę się po gimnazjum. Muszę to przemyśleć.
6. Oglądasz jakieś seriale?
 Oglądam kilka, jednak ostatnio nie mam za dużo czasu na to. Z Reign jestem niby na bieżąco, ale wolę poczekać, żeby było kilka nowych odcinków i hurtem oglądnąć, tak mi lepiej. :)
7. Gdzie najczęściej kupujesz książki?
 Księgarnia w mieście, empik lub Biedronka.
8. Podczas kłótni wolisz iść na kompromis czy trzymasz się swojego zdania?
 Kiedy wiem, że nie ma sensu się kłócić, to przestaję, idę na kompromis. Nie lubię się sprzeczać, a zwłaszcza z byle powodu.
9. Bierzesz udział w jakimś wyzwaniu książkowym? Jakim?
 Niestety nie biorę udziału w żadnym wyzwaniu książkowym, czytam to, co wpadnie mi w ręce. :)
10. Na co najbardziej teraz czekasz?
 Teraz? Na wiele rzeczy, m.in. na drugą część "Więźnia labiryntu" w kinach.
11. Ulubiony cytat?
"Czym w ryju świni złota obrączka, tym piękna kobieta, ale bez rozsądku." Prz 11, 22
UDOSTĘPNIJ TEN POST

24 marca 2015

Pretty Little Liars. Kłamczuchy - Sara Shepard


"Wciąż tu jestem. I wiem o wszystkim.
 A. 

Alison, szkolna gwiazda, znika w niewyjaśnionych okolicznościach. Rok później jej przyjaciółki: Emily, Aria, Spencer i Hanna, zaczynają otrzymywać niepokojące SMS-y. Ktoś zna sekrety, które chciały pogrzebać wraz z pamięcią o Ali.

Jak wiele dziewczyny są w stanie poświęcić, by prawda nie wyszła na jaw?"
Opis z okładki



Zapraszam.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

22 marca 2015

Titles TAG

Do wykonania tego TAGu zostałam nominowana przez Roberta z Czytanie moim tlenem :)
Dziękuję!

1. Najdłuższy tytuł z jakim kiedykolwiek miałaś styczność.

  Kiedyś o uszy obił mi się tytuł "Stulatek, który wyskoczył przez okno i zniknął". Nie wiem nawet o czym jest ta książka, ale z tytułem się gdzieś spotkałam.

2. Najkrótszy tytuł, z jakim kiedykolwiek miałaś styczność.

 Tym razem będzie to książka "Furie" Elizabeth Miles, którą przeczytałam w poprzednim roku i za wiele z niej nie pamiętam, chociaż wiem tyle, że pozycja ta była wtedy dla mnie trochę dziwna.

3. Tytuł, który w najmniejszym stopniu nie ma nic wspólnego z książką.

 I tutaj mnie macie, bo nie mam bladego pojęcia jaki tytuł mogłabym podać.

4. Tytuł, który opisuje książkę perfekcyjnie.

 Myślę, że "Igrzyska śmierci" będą tutaj pasować, ponieważ m.in. wszystko kręci się koło tych sławnych Igrzysk - najpierw wybory, później walka na arenie.

5. Najbardziej irytujący tytuł.

 Tutaj mogłabym podać przykład tłumaczenia tytułu, który mnie irytował, a mianowicie "Zostań, jeśli kochasz" i "Wróć, jeśli pamiętasz". Jako oryginał to "If I stay" i "Where she went" i nie mogłam zrozumieć dlaczego aż tak je zmieniono, ale dałam sobie spokój, bo w końcu to treść jest ważniejsza, no nie? :)

6. Zmiksuj wszystkie tytuły razem i utwórz swój tytuł.

 "Stulatek i furie wracają na Igrzyska śmierci" xd

Do powyższego TAGu nominuję:
UDOSTĘPNIJ TEN POST

16 marca 2015

Czerwień rubinu - Kerstin Gier

"Gwendolyn ma szesnaście lat, dwoje rodzeństwa, oddaną przyjaciółkę w klasie i lekko dziwaczną rodzinę. Z dnia na dzień dowiaduje się, że jest obdarzona genem podróży w czasie. Drugim podróżnikiem jest niejaki Gideon - bezczelny, arogancki, choć bosko przystojny młodzian, który tajną misję najchętniej zachowałby wyłącznie dla siebie. Ale  bez Gwendolyn nie uda mu się misji wypełnić...
 Podróże w czasie, niebezpieczeństwa czyhające w najmniej spodziewanym momencie, miłość, która nie zna granic... ta książka cię pochłonie. Dla ciebie również czas przestanie mieć znaczenie."z okładki

Zapraszam.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

9 marca 2015

Stosik 2/2015

Od góry:
  1. Tess Gerritsen Z zimną krwią - zakupione w Biedronce
  2. C.J. Daugherty Zagrożeni - z biblioteki; Jestem ciekawa jak potoczą się dalsze losy Allie i jaki poziom będzie miała ta część.
  3. Eve Edwards Gra o miłość - jw.; Pierwszy tom Kronik rodu Lancey urzekł mnie, drugi właśnie czytam, a oto przedstawiam Wam trzeci.
  4. Agnieszka Wojdowicz Strażnicy Nirgali. Łowcy aniołów - jw.; Serce Suriela spodobało mi się, więc mam nadzieję, że jej kontynuacja będzie równie dobra.
  5. Kerstin Gier Błękit szafiru - jw.; Czerwień rubinu była wciągającą książką, więc bardzo chętnie sięgnę po jej kontynuację.
  6. Kerstin Gier Zieleń szmaragdu - jw.
 Co myślicie o tych pozycjach? Już zacieram na nie rączki, bo udało mi się skończyć Krzyżaków i mogę spokojnie czytać książki, które chcę. :)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

4 marca 2015

Zabrana o zmierzchu - C. C. Hunter

"Kylie nie cofnie się przed niczym, by w końcu poznać prawdę o sobie, nawet jeśli narazi to ją i jej przyjaciół na niebezpieczeństwo. Wciąż jest rozdarta między wilkołakiem Lucasem a półelfem Derekiem i choć próbuje podjąć decyzję, dręczy ją pytanie, czy to na pewno dobry wybór. Co gorsza, nawiedza ją dziwny duch kobiety, który stara się jej przekazać tajemnicze przesłanie. Rozwiązanie zagadki może być kwestią życia i śmierci. Czy Kylie uda się ochronić bliskich? Kim tak naprawdę jest? Co, jeśli prawda jest o wiele bardziej niezwykła, niż ktokolwiek mógłby sądzić?"z okładki

Zapraszam.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

2 marca 2015

Miesięczne podsumowanie - luty


Luty w statystykach:
  • liczba wyświetleń: 1 296 (na 7 013)
  • najpopularniejszy post: Greckie wakacje - Alyson Noel - 120 wyświetleń
  • przeczytanych książek: 4; Mats Strandberg & Sara B. Elfgren Ogień, C.C. Hunter Zabrana o zmierzchu, Kerstin Gier Czerwień rubinu, Eve Edwards Alchemia miłości (+ Henryk Sienkiewicz Krzyżacy [400 str.])
  • opublikowanych postów: 8
  • liczba obserwatorów: 57 (wzrosła o 5)
  • przeczytanych stron: 2219 (co daje ok. 79 stron dziennie)

 Plany na luty były i to spore - czytelnicze i nie tylko, jednak jest jak jest. Choróbsko mnie dorwało, a potem zaczęłam czytać lekturkę, z którą siedzę dalej. Powoli idzie, chociaż aż tak źle nie jest. Zostało mi jakieś 151 stron. W lutym byłam także w kinie na premierze filmu Jupiter: Intronizacja. Dobry, naprawdę świetny film, chociaż czasem nużyło mnie to latanie i uciekanie przed złym charakterkiem (ale to może wpływ gorączki, już wtedy źle się czułam). Co do tej złej persony w filmie - Balema - byłam zachwycona. On mówił tak cicho, spokojnie i aż czuło się emocje. Według mnie wypadł najlepiej. Miesiąc ten był jednak dobry dla bloga, ponieważ pojawiło się jak na moje możliwości 8 postów, z czego jestem zadowolona. Oby tak dalej! ;)
 Za jakiś czas przedstawię Wam skromny stosik, ale o tym kiedy indziej. Chciałabym życzyć Wam owocnego marca i lepszych wyników od tych z lutego!
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.