5 lipca 2019

Pejzaż z Aniołem – Magdalena Kordel

Wzruszająca opowieść o tym, że nigdy nie jest za późno.

Adrianna od śmierci taty nie cierpi świąt. Od czasu kiedy zamieszkała z matką, grudniowa aura zamiast z ciepłem i magią kojarzy się jej z odrzuceniem i samotnością.
Ale w tym roku wszystko ma się zmienić! Pod wpływem jednego spotkania Ada decyduje się wyjechać do odciętej od świata głuszy, najlepiej w góry. Całe szczęście, że jej dawna znajoma Madeleine akurat w takim miejscu mieszka…

Gdy zamykała drzwi, nie wiedziała, że właśnie za moment wydarzy się coś, co diametralnie odmieni całe jej życie. Czasem doprawdy niewiele trzeba. Ot, wino, korkociąg, koc i odrobina determinacji. No i szczypta szczęścia. Niby mało, a jednocześnie dla niektórych tak wiele.//lubimyczytac.pl

„Pejzaż z Aniołem” to już piąty z kolei tom z serii „Malownicze” opowiadającej o malowniczym (jak sama nazwa mówi) miasteczku mieszczącym się gdzieś w górach, gdzie każdy się zna. Jest to pierwsza książka, jaką przeczytałam z tego cyklu, a druga autorstwa Magdaleny Kordel (zaraz po „Sercu z piernika”; nie liczę tutaj „Nieco dziennika”).  Wiem już, że autorka lubi łączyć ze sobą parę wątków w jednej książce – nie skupia się wyłącznie na jednym, potrafi rozbudować również inne i nie traktuje ich po macoszemu, co jest jej atutem. 

Powieść Magdaleny Kordel opowiada historię Adrianny, za którą ciągną się wydarzenia z dzieciństwa – w pewien sposób musi radzić sobie z traumą i boi się powierzenia swego serca komuś innemu, ponieważ sama nie otrzymała nigdy wystarczająco dużo miłości. Ponadto Boże Narodzenie nie jest jej ulubionym czasem w roku, co dla fabuły staje się punktem kluczowym – to z tego powodu losy głównej bohaterki ulegają zawirowaniom. Aby dowiedzieć się, co wywołuje w niej tę niechęć i niepewność, musicie sięgnąć po książkę, która ukaże Wam również sposób spędzania tego szczególnego czasu w miasteczku Malownicze.

Pomiędzy wątkiem Adrianny odnaleźć można także opowieść, która jest uniwersalna – odnieść się może do każdego z nas, chociaż lepiej byłoby, gdyby tak się nie działo. Mowa tu o sytuacji, kiedy rodzina zaczyna odtrącać starsze osoby w rodzinie, a na święta próbuje nawet tymczasowo uwolnić się od problemu. Dla mnie jest to niehumanitarne – jak można postąpić tak z bliskim? Magdalena Kordel zwraca uwagę na ten problem właśnie przy okazji swojej powieści pisanej w klimacie świątecznym i uważam, że był to dobry pomysł – niech każdy, kto pozna tę historię, przemyśli tę sprawę i zanim tak postąpi, dwa razy niech się zastanowi.

Mimo że świąteczny okres minął już bardzo dawno temu, lektura „Pejzażu z Aniołem” może choć na chwilę przywrócić ten klimat, dać poczucie, że święta to jednak prawdziwie magiczny czas, nawet jeśli myślisz całkiem inaczej. To również przestroga, by trzymać przy sobie tych, których się prawdziwie kocha. Polecam. 

„Pejzaż z Aniołem” („Malownicze” #5) Magdalena Kordel, Wydawnictwo Znak 2018, str. 400 
UDOSTĘPNIJ TEN POST

5 komentarzy :

  1. Dla mnie święta mogłyby trwać cały rok, więc jestem na tak lekturze książki świątecznej nawet w lato. 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy tych upałach można się choć trochę ochłodzić samą wizją śniegu! ;)

      Usuń
  2. Raczej jej nie planuję :)
    http://whothatgirl.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Koniecznie muszę przeczytać tę książkę, ponieważ ten problem tak bardzo mnie bulwersuje, że trzeba coś z tym zrobić! A książek autorki nie miałam okazji poznać, a coś czuję, że to już czas na to :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.