Za tę nominację dziękuję autorce bloga Fluff - Me and books :)
Zdecydowanie Kamienie na szaniec Aleksandra Kamińskiego. Ta harcerska gawęda opowiada o czymś, czego nie powinniśmy zapomnieć. Zawsze będzie wywoływała te same emocje - wstręt, obrzydzenie i nienawiść do Niemców z czasów II wojny światowej. Niestety wojna niesie za sobą także ból, śmierć, rozpacz - jedni przegrywają, a drudzy wygrywają.
Oj, zdecydowanie był to Krąg autorstwa szwedzkiego duetu opowiadający o Wybrańcach z Engelsfors. Podczas czytania tejże książki czułam pełną gamę emocji, których wcześniej nie spotkałam w innych książkach. Fragment mojej recenzji:
Oj, zdecydowanie był to Krąg autorstwa szwedzkiego duetu opowiadający o Wybrańcach z Engelsfors. Podczas czytania tejże książki czułam pełną gamę emocji, których wcześniej nie spotkałam w innych książkach. Fragment mojej recenzji:
"Krąg jest szwedzkim thrillerem dla młodzieży, ale myślę, że każdy, kto poszukuje dreszczyku emocji lub po prostu wgniecenia w fotel powinien po niego sięgnąć. Autorzy przedstawiają nam Engelfors w taki sposób, że nie trzeba nam do tego już żadnych efektów specjalnych. Wszystko załatwili już oni."
Szarlotka nie jest ani taka zła, ani zbyt dobra, więc jestem do niej neutralnie nastawiona. Jest to raczej lektura, która wymaga większego skupienia, przemyślenia i starcia się z dozą absurdu, który jest tam zawarty.
Może i książka Władcy Piasków Elizy Drogosz nie była niezawodna, ale zasługiwała na chociaż przeczytanie jej, a nie skrytykowanie za coś tam. Ja poznałam historię Olivera i Soni i tego nie żałuję, chociaż zgodzę się, że pozycja ta nie była idealna, ale jednak nie mam tego autorce za złe i nie będę jej krytykować, bo książkę tę napisała w wieku siedemnastu lat - brak jej jeszcze doświadczenia, ale człowiek uczy się na swoich błędach.
Tutaj sprawa jest prosta - Prawie jak gwiazda rocka Quicka daje nadzieję człowiekowi dzięki głównej bohaterce, Amber. Ta dziewczyna to nosicielka nadziei, więc to oczywisty wybór.
Kocham tę książkę za jej treść, tę historię, ale jednocześnie nienawidzę autorki za to, co spotkało Sky. Płakałam podczas czytania tej powieści, ale więcej dowiecie się w recenzji [soon].
W tym zestawieniu nie mogłoby zabraknąć serii Dary Anioła od niesamowitej Cassandry Clare! Była to moja pierwsza seria, którą zaczęłam czytać, ba, Miasto kości było jedną z moich pierwszych książek, które wkręciły mnie w czytanie, a później uzależniły :D Z tą serią zawsze będę miała różne wspomnienia, czuła będę do niej sentyment. To nic, że ostatnia część czeka na mnie na półce xd
Z całkowitą pewnością stawiam na Małego Księcia, bo dla tej książki nie ma innej konkurencji. Dla mnie na zawsze będzie to już piękna i niezapomniana pozycja ze złotym środkiem.
Do TAGu nominuję:
wszystkich, którzy chcieliby go wykonać ;)












