Pisząc podsumowanie czerwca, zorientowałam się, że nie podsumowałam wcześniej maja... cudownie. Postanowiłam więc połączyć dwa w jedno i tak oto powstał ten post. Zapraszam!
Maj rozpoczął czas spotkań przy ognisku, cudownie spędzonych chwil i niestety mniejszej aktywności na blogu. Nigdy nie lubiłam tłumaczyć się, więc nie będę tego robić także i tym razem. Nie żałuję czasu przeznaczonego na wyjazdy i inne rzeczy, które mi się przytrafiły przez te dwa miesiące. I szczerze mówiąc, przyznam Wam jedno: korzystajcie z wszelkich możliwości wyjazdów czy spotkań ze znajomymi, bo teraz jest na to pora. Sama po sobie widzę, że co chwila mam ochotę gdzieś wyjść, byle nie siedzieć w domu. To nie tak, że nie lubię być w nim; po prostu wolę być w ruchu. Zmiany są dobre.
O koncercie Jednego Serca Jednego Ducha pisałam już w pierwszej odsłonie Wartościówki, więc możecie sobie tam zajrzeć.
Książkowo:
- Czy wspominałem, że Cię potrzebuję? Estelle Maskame
- Gen atlantydzki A.G. Riddle
- Wilki Lokiego K.L. Armstrong&M.A. Marr
- Oblubienice wojny Helen Bryan
- Niezrównani Alyson Noel
Czerwiec na blogu to była praktycznie pustka. Znowu postawiłam na życie. Żałuję? Absolutnie nie. Nie oznacza to także, że rezygnuję lub robię przerwę - nie ma mowy! Czasem post jest, czasem nie ma - nie będę tworzyła schematu czy planu w sprawie tekstów. Skończyłam gimnazjum, więc trzeba było zrobić to godnie. Być obecnym myślami, mieć wspomnienia, do których będzie się wracało... I znowu zmiany, ale to od września. Teraz skupię się na dobrych wspomnieniach i tym, co mnie czeka.
W czerwcu zaszalałam i byłam na trzech koncertach - każdy z nich był cudowny na własny sposób. Najpierw zespołu Genezareth, później Sound'n'Grace i znowu Genezareth. Nie wyobrażacie sobie, ile pozytywnych emocji i zastrzyku wiary doznałam. Nie udało mi się zrobić zdjęcia z całą ekipą, jeśli chodzi o Sound'n'Grace, ale mam jedno z Bojarem oraz Bijosiem (i z Zuzią), a autografów mam kilka :D
Edit: Dosłownie pod sam koniec miesiąca (29.06) na spontanie udało mi się być na jeszcze jednym koncercie - zespołu Bethel, który grał w Dębowcu tego roku na XXIX Saletyńskim Spotkaniu Młodych. Jeśli wyczaicie gdzieś w pobliżu koncert tego bandu, nawet się nie zastanawiajcie - dostaniecie takiej dawki energii, o której możecie pomarzyć. Dorzucę Wam tu jeszcze gdzieś fotkę z wokalistą, Grześkiem :D
Miałam możliwość odwiedzić także Wrocław, który mnie oczarował! Jedyne, czego brakowało mi w czasie podróży do tego miasta, to góry. Jestem przyzwyczajona do ich widoku na co dzień, więc było dla mnie dziwnym przeżyciem spoglądać cały czas na same równe tereny. Poniżej zamieszczę Wam jedno z wielu zdjęć, które zrobiłam we Wrocławiu.
Książkowo:
- Nieprzekraczalna granica Colleen Hoover
- Tytany Victoria Scott
- Kasacja Remigiusz Mróz
- Zapach lawendy Harrington, Graham, Browning
- Username: Evie Joe Sugg
Coś czuję, że te podsumowania zrobiły się bardziej okołoksiążkowe niż wcześniej, ale myślę, iż przy takich przez najbliższy czas pozostanę :)
Jak Wam minął ostatni miesiąc?
Pozdrawiam,
Wiktoria




