18 maja 2014

Zwiadowcy, księga 2 Płonący most - John Flanagan

 Opis z tylnej okładki:
 "Już tylko dni dzielą Morgaratha od wtargnięcia na ziemie królestwa Araluenu. Król Duncan wysyła zwiadowcę Gilana, młodego Willa i jego przyjaciela Horace'a z poselstwem do sprzymierzonej Celtii. Ale przygraniczne wioski Celtii pogrążone są w ciszy... Wyglądają jak wymarłe. Spotkana w jednym z opustoszałych domostw dziewczyna imieniem Evanlyn wyjaśnia, że mieszkańcy krainy uszli w głąb lądu, ratując się przed napaścią wargalów. Araluen nie ma co liczyć na pomoc. Całe szczęście, że pomiędzy nim a Górami Nocy i Mgieł rozpościera się przepastna Rozpadlina..."
Ta książka wywoływała u mnie pełno emocji...

W jednym momencie przeżywałam razem z Willem to, jak chybił podczas potyczki z wargalami, później aż kuło mnie z ciekawości co będzie dalej, nawet rozpaczałam w niektórych momentach. Rozśmieszyła mnie sytuacja, kiedy nasz bohater znajdował się w jaskini podsłuchując Skandian, a jeden z nich, no cóż, niedaleko niego (w zasięgu jego wzroku) załatwiał swoje potrzeby.
Gratuluję Johnowi Flanaganowi tak dobrze napisanej historii, ale jednocześnie mam ochotę coś mu zrobić, nie wiem, utopić w rzece pełnej jednorożców za tą końcówkę. Seriously, popłakałam się na niej. Wystarczyło, że wyobraziłam sobie tą sytuację, wyraz twarzy Halta, Willa i to, co czuli w tamtym momencie... Nadal nie mogę się po tym pozbierać, moje serce połamało się na milion kawałków, a jedynym wyjściem, by to trochę złagodzić jest jutrzejsza wizyta w bibliotece po księgę 3. Ach, że też muszę poczekać do jutra - gdybym miała ją już dzisiaj, nie zwlekałabym i od razu zaszyłabym się w świecie Araluenu, Celtii i Skandii. God, give me strength.

Will, mój kochany Will, mimo że jest jeszcze bardzo młody, to czas spędzony u Halta zmienił go. Wydoroślał, nauczył się wiele, owszem, nie wszystkiego, ale jest dopiero uczniem - może jeszcze wiele. Jako głównego bohatera bardzo go polubiłam, jak pisałam wyżej, przeżywałam z nim wszelkie sytuacje, nawet serce mi stanęło w momencie, gdy dostał kamieniem w skroń, moje myśli krążyły wokół najgorszego... Ale na szczęście wróciło do swojego rytmu trochę później. Nie chcę spojlerować (tym, którzy jeszcze nie sięgnęli po tą pozycję), ale serio... Ta końcówka - płaczę i nie chce mi się wierzyć, że John skończył w takim momencie... Nevermind.

Halt, z pozoru oschły i surowy okazał się wyrozumiały, opiekuńczy - czym zyskał moje pełne uznanie i uwielbienie. Legendarny zwiadowca nie na darmo został nazwany "legendarnym" - wykazywał się mądrością i przebiegłością na każdym kroku, a na dodatek zasłużył królestwu Duncana niejednokrotnie. Gilan zaskoczył mnie swoim logicznym tokiem myślenia (chociaż tutaj nic dziwnego - w końcu to zwiadowca) i tym, jak dobrze znał się na walce z mieczem i sztyletami.

 Seria ta już po księdze 2 zapadła mi w serce i mam zamiar przeczytać kolejne części, a Wy?

 Mieliście już styczność z tymi historiami, czy macie je dopiero w planach?
Zachęciłam Was może do sięgnięcia po tą pozycję?

UDOSTĘPNIJ TEN POST

6 komentarzy :

  1. Jeszcze nie czytałam, ale może sięgnę po tą pozycję :)
    Ogólnie nie lubię książek fantasy, ale skoro ją tak zachwalasz... :3
    @mbdforever

    OdpowiedzUsuń
  2. tak samo jak osoba wyżej, nie przepadam za fantasy ale kilka osób mi już polecało, więc chyba przeczytam :) btw ślivzna jesteś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam Ci Zwiadowców, bardzo wciągają!
      Jejciu, dziękuję Ci bardzo, nie spodziewałam się, że ktoś tak sądzi, haha :)
      Pozdrawiam, Oxuria.

      Usuń
  3. Uwielbiam Zwiadowców! To jedna z moich ukochanych serii. <3 To dzięki niej polubiłam łucznictwo...
    Moją ulubioną częścią jest 'Bitwa o Skandię', o matko, uwielbiam.
    Will też uwielbiam, Halta też, bo tak jak powiedziałaś (napisałaś?), jest oschły i gburowaty, ale oprócz tego potrafi być opiekuńczy!
    Chyba bym musiała sobie przypomnieć tę serię, ale to może później, bo na razie mam inne książki do czytania. ^_^

    http://strefa-czytania-obowiazuje-wszedzie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak dobrze wiedzieć, że ktoś oprócz mnie kocha "Zwiadowców"! :D Oczywiście utwierdziła mnie w tym już sobotnia kolejka na Narodowym, ale i tak zawsze miło jest usłyszeć, że ktoś ich lubi. xD Najbardziej lubię chyba "Bitwę o Skandię" <3 No i Will... <3 Halta też uwielbiam :D Aaa, mogłabym gadać o tych książkach całe dnie <3 A tak w ogóle, to mam autograf Falanagana (+wisiorek z liściem dębu +plakat) xD Zamieniłam z nim 6 słów! xD A ty byłaś w sobotę na Targach?

    ocean-slow.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie byłam dotychczas na żadnych targach, chociaż bardzo bym chciała! Strasznie Ci zazdroszczę tych targowych wrażeń i zdobyczy, może kiedyś spotkamy się na jakichś targach? ;)

      Usuń

Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.