3 lipca 2015

Zapowiedź, czyli co nieco o "Książce bez sensu"


Z pewnością nie raz i nie dwa słyszeliście o różnego rodzaju kreatywnych dziennikach. Wszędzie teraz można napotkać się na kogoś, kto ma np "Zniszcz ten dziennik" Keri Smith lub inne dzieła nie tylko tej autorki. Teraz przyszła pora na Alfiego Deyesa, chłopaka dobrze Wam już znanej Zoelli. Tak jak i ona, nagrał dla Was filmik, w którym mówi o kilku rzeczach związanych z jego dziełem. Możecie go obejrzeć tutaj:


Mam dla Was także przedsmak tego, co będziecie mogli zobaczyć lub doświadczyć już od 15 lipca, kiedy do sprzedaży trafi "Książka bez sensu"!
Kliknij, aby powiększyć.
 Za niezbędne materiały dziękuję Wydawnictwu Insignis!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

30 czerwca 2015

Miesięczne podsumowanie - czerwiec

 Czerwiec w statystykach:
  • liczba wyświetleń: 1 756 (na 14 949)
  • najpopularniejszy post: Losowanie czy może konkurs? - 341 wyświetleń
  • przeczytanych książek: 5; Agata Machczyńska Szarlotka, Leo Messi Messi. Uwierz w siebie, Lian Tanner Opiekunowie Tajemnic. Muzeum złodziei, Matthew Quick Prawie jak gwiazda rocka, C.J. Daugherty Zbuntowani
  • opublikowanych postów: 8
  • liczba obserwatorów: 120 (wzrosła o 27)
  • przeczytanych stron: 1672 (co daje ok. 56 stron dziennie)
 Ten miesiąc nie zadowala mnie pod względem czytelniczym. Teoretycznie powinnam przeczytać więcej książek, ale teoria nie zawsze przekłada się na praktykę, więc i tym razem tak też się stało. Byłam trochę zabiegana w związku z końcem roku szkolnego - zależało mi na poprawie jednej oceny, ponieważ ona dzieliła mnie tylko od wpisu do Złotej Księgi. Przygotowywaliśmy także pożegnanie klas trzecich - trzeba było ogarnąć ze znajomymi część artystyczną.
 Bardzo zadowolona jestem z czerwca pod względem wyjazdowym czy okazjonalnym. Byłam na Lednicy (już czekam na następną!), na Synaju w Bochni, obchodziłam urodziny. Uczestniczę także w dwóch projektach, w programie których mam różne zajęcia, np plastyczne, kulinarne oraz jeździmy do różnych ciekawych miejsc. Może o tym zrobię kiedyś osobny post. :)

Tymczasem zapraszam Was na blogowego Facebooka i książkowego Instagrama!
UDOSTĘPNIJ TEN POST

29 czerwca 2015

Celebrity Book TAG

  Za nominację bardzo dziękuję Robertowi z Czytanie moim tlenem. ;)

1. Emma Watson:
książka z piękną, kick-ass bohaterką.
 Ciężkie pytanie. Kurczę no! Tyle było przeróżnych bohaterek, że się aż pogubiłam. Dzwoneczek w Chłopcach Ćwieka była dosyć powabną kobieciną, ale dającą w kość facetom.

2. Ryan Gosling:
książka z najgorętszym bohaterem męskim.
 Four z Niezgodnej. Przynajmniej w ostatnim czasie. :D

3. Brangelina (Angelina Jolie&Brad Pitt):
ulubiona literacka para.
 Gideon&Gwendolyn z Trylogii Czasu Kerstin Gier.

4. Shailene Woodley:
niedawno odkryty autor, którego pokochałeś.
 Jest to Colleen Hoover, którą pokochałam za Pułapkę uczuć, a Hopeless czeka na przeczytanie.

5. Josh Hutcherson:
ulubiona krótka książka.
 W tej kategorii nie mam wątpliwości - jest to Charlie Stephena Chbosky'iego.

6. Dwayne Johnson:
ulubiona gruba książka.
 Ogień autorstwa Matsa Strandberga i Sary B. Elfgren, czyli druga część trylogii Engelsfors.

7. Leonardo DiCaprio:
książka z najbardziej smutną śmiercią.
 Tutaj chyba nikogo nie zdziwi mój wybór. Stawiam na Gwiazd naszych wina z wiadomych większości z Was przyczyn. Tę śmierć wspominam z sentymentem, tę postać także.

8. Kristen Stewart:
najbardziej nudna książka.
 Jeśli mogę zaliczyć lekturę, wybieram Krzyżaków Sienkiewicza, a z takich bardziej poczytnych pod ostrzał idzie Pochwała brzydoty Loredany Frescury.

9. Ian Somerhalder i jego kot:
książka przesłodzona.
Larista Melissy Darwood. Słodycz w obecnym tam związku aż mnie odpychała.

10. Jennfer Lawrence:
idealna książka lub seria.
 Ciekawe, lecz problemowe pytanie. Serią idealną zostaje dla mnie trylogia Igrzyska śmierci. Collins się postarała.

 Do zabawy nominuję:
Dziewczynę z książkami
Rose
 oraz także tych, którzy tego TAGu jeszcze nie wykonywali ;)
UDOSTĘPNIJ TEN POST

25 czerwca 2015

Szarlotka - Agata Machczyńska

"Życie Antka i Eli zostaje niespodziewanie zburzone w trakcie drogi powrotnej z Czech do Polski. Niezwykłe wydarzenia, które ich spotykają, nieodwracalnie zmieniają ich rzeczywistość.
 Szarlotka to powieść, w której szaleństwo staje się normalnością, a absurd okazuje się być bardziej logiczny od zdrowego rozsądku."z okładki

 Blog autorki nawiązujący do jej debiutu:http://www.przepisnaszarlotke.pl/

Szarlotka jest książką polskiej autorki Agaty Machczyńskiej. Z początku niepozorny opis zamieszczony na okładce nabiera większego sensu po przeczytaniu tej powieści - całkowicie się z nim zgadzam. Książka ta to istne szaleństwo, tu nie ma miejsca na normalność czy szarą codzienność. Absurd wydaje się rozsądniejszy w walce przeciwko logice. Autorka zastosowała wiele gatunków literackich w tekście, aby podkreślić znaczenie danych sytuacji. Przykładowo znaleźć można tutaj tragedię, ale tylko w trzech aktach, która "już jest absurdem i zerwaniem z tradycją, bo klasyczne tragedie mają pięć aktów, zaś trzy akty mają komedie"*.
"Ja to nie tylko charakter, a i ten podlega zmianom. Ja to myśli, poglądy, wspomnienia, uczucia, marzenia i lęki. Ja jest zmienne, a zarazem trwałe. Ja jest jednością, a zarazem jest odrębne."
Jak możecie się także domyśleć, bohaterowie nie są schematycznymi postaciami, które pojawiają się w innych powieściach. Różnią się od nich w dużej mierze. Ela uwielbia pisać, tworzyć, ale od wypadku coś się zmieniło. Kobieta zaczyna się zmieniać, a wraz z nią Antek, który koniec końców znajdzie się w miejscu, do którego wysłałby go każdy człowiek przy zdrowych zmysłach. To jednak nie koniec, ponieważ 'wycieczka' do Złotego Miasta i wydarzenia, które spotkały tę parę uzmysłowiły im, czym dla nich jest szczęście. Nawet jeśli oznaczało to niejasne dla nas zachowania. Ich szczęście to oni sami, kiedy są razem.

Czytając tę książkę, dużo myślałam o tym, dlaczego jako przewodni wątek czy temat autorka wybrała rzeczy, które z pewnością nie są codzienne, normalne. Brałam pod uwagę różne aspekty; chęć pokazania psychiki ludzkiej po przeżytym wypadku czy kilku jointach lub nawet czysty absurd, czyli to, o czym nie pisze się za wiele. Myślę jednak, że tak naprawdę każdy sam musi sobie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ każdy z nas jest inny i możemy doszukać się różnych przyczyn, powodów. Nie potrafię jeszcze tego do końca wyjaśnić czy przedstawić, bo po prostu mogłam nie wyłapać wszystkiego z tekstu po przeczytaniu go tylko raz - z pewnością zrobię to ponownie, ale nie teraz czy w najbliższym czasie. Uczynię to wtedy, gdy będę miała za sobą większy bagaż doświadczeń życiowych lub wtedy, kiedy po prostu będę bardziej gotowa na pełną interpretację tejże historii. 

Podczas czytania Szarlotki i trzymania jej w dłoniach towarzyszyło mi trochę dziwne uczucie, ponieważ książka, która ma 240 stron jest cięższa od nieraz grubszych od siebie swoich poprzedniczek. Z pewnością powodem jest papier, na którym wydrukowany jest tekst, a jest to biały i śliski jego odpowiednik. Pierwszy raz spotkałam się z takim papierem w książce, więc było to dla mnie nowe doświadczenie. Jeśli chodzi o okładkę i szatę graficzną, nie jest ona jakoś bardzo skomplikowana, jednak w jakiś sposób nawiązuje do treści, co jest bardzo ważne. Może nie jest jakoś bardzo wygórowana czy zaskakująca, lecz nie jest także taka zła.
"Dużo rzeczy mi się marzy. Ale to wstrętne uczucie, wiedzieć, że coś na pewno się już nie wydarzy. Że nie można mieć nadziei.[...] Przyszłość. To, co nas spotyka, zamyka nam drogi, którymi można pójść."
Nie przedłużając, powieść Agaty Machczyńskiej nie jest książką, która przychodzi lekko, łatwo i przyjemnie, ale która daje nam do myślenia, snucia refleksji. Zdecydowanie skierowana jest do osób dojrzałych, które będą mogły dogłębnie ją zrozumieć - ja przyznam się, że niezupełnie zagłębiłam się w problem głównych bohaterów, ponieważ w pewnym momencie stało się to trochę jak dla mnie przytłaczające. Nie jest to czymś złym, ale tylko sygnałem, bym mogła powrócić do lektury Szarlotki za parę lat, czy dłuższy okres czasu, a wtedy odnajdę to, co teraz przeoczyłam.

Polecam, byście się zapoznali z treścią, może to akurat coś dla Was? :)

 "Szarlotka" Agata Machczyńska, Wydawnictwo Upiorne Muchomory 2015, s. 240

6/10 [niezła]

Za możliwość przeczytania dziękuję pani Agacie Machczyńskiej, autorce książki.

*Niektóre informacje otrzymałam od pani Agaty drogą mailową, za co dziękuję.
UDOSTĘPNIJ TEN POST

22 czerwca 2015

Liebster Blog Award [#9]


 Tę nominację otrzymałam od Hayley Shinoda z bloga Shinodi w bibliotece. Dziękuję! :)

1. Gdybyście mogli pójść na randkę z jedną z książkowych postaci, to kim ona by była?
 Nie wyobrażam sobie lepszego pytania! Oczywiście, że mój wybór pada na tego aroganckiego dupka Jace'a :D

2. Macie do wyboru drzwi do: Hogwartu, Nibylandii, Narnii, Idrisu i Krainy Czarów. Przez które przechodzicie?
 W tej bitwie wygrywa sentyment do czasów z dzieciństwa, czyli Narnia.

3. Jaka jest najgłupsza postać z jaką kiedykolwiek się spotkaliście?
 Wielu bohaterów mnie irytowało swoją głupotą, ale nie pamiętam ich dokładnie i chyba tak jest lepiej. ;)

4. Jakiej książki chcielibyście zobaczyć ekranizację?
 Miło byłoby śledzić na dużym ekranie losy Allie, Sylvaina i Cartera z Wybranych C.J. Daugherty.

5. Jaka jest najdziwniejsza postać z jaką się spotkaliście?
 Dosyć dziwnymi (chociaż pasuje tutaj bardziej słowo niecodziennymi) postaciami byli Antek i Ela z powieści Szarlotka.

6. Kim jest wasz książkowy przyjaciel, za którego moglibyście zginąć? (będąc w książce, z której pochodzi)
 Percy! Niewątpliwie on byłby moim przyjacielem, za którego mogłabym zginąć w świecie stworzonym przez Riordana.

7. Kim jest postać, która tak działa wam na nerwy, że mieliście ochotę ją zabić?
 Kylie z Wodospadów Cienia, a dokładniej to z trzeciej części, czyli z Zabranej o zmierzchu. Przecież ta dziewczyna to chodzące niezdecydowanie!

8. W ekranizacji jakiej książki znajduje się wasz ulubiony soundtrack?
 Zdecydowanie Zostań, jeśli kochasz.

9. Jaka książka, waszym zdaniem, mogłaby zostać napisana lepiej?
 Myślę, że trochę niedociągnięć miała książka Władca Piasków Elizy Drogosz.

10. Jak brzmi książkowe imię, które najbardziej przypadło wam do gustu?
 Spodobało mi się imię Cztery/Four, bo ma w sobie ukryte znaczenie, a zagadki lubię.

11. O ile lat młodsza/starsza jest twoja ulubiona postać?
 Percy w Złodzieju pioruna jest dwunastolatkiem, więc postacią trzy lata młodszą ode mnie.
UDOSTĘPNIJ TEN POST
Szablon stworzony przez Blokotka. Wszelkie prawa zastrzeżone.